Wiosną ubiegłego roku Krzysztof M. został przyłapany na jeździe pod wpływem alkoholu.
REKLAMA
Od decyzji Sądu Okręgowego w Bydgoszczy zależała przyszłość Krzysztofa M. Gdyby uznał racje świeckiej prokuratury, wójt trafiłby za kratki i w tym momencie zakończyłaby się tylko jego obecna kariera, ale także nie mógłby już myśleć o żadnej innej publicznej posadzie. Jednym z podstawowych wymogów jest niekaralność.
REKLAMA
Odwołanie miało związek m.in. z postawą oskarżonego, który przedłużał sprawą przedstawiając coraz to bardziej fantastyczne pomysły na to, co mogło spowodować dodatni wynik badania, które wykazało 0,61 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu. Były to m.in. słynna przyprawa maggi, lek na kłopoty trawienne i papierosy.
Krzysztof M. ma zakaz prowadzenia samochodu przez dwa lata, musi zapłacić 5 tys. zł kary i pozostanie pod kontrolą sądu przez najbliższe trzy lata.
a.bartniak@extraswiecie.pl
REKLAMA