O tej nieruchomości, zagrażającej bezpieczeństwu zarówno pieszych, jak i kierowców, pisaliśmy w maju. Wtedy poruszyliśmy ten temat w kontekście niezrozumiałego dla większości ograniczenia prędkości do 20 km na godzinę, które narażało na mandat nawet rowerzystów. Znak ustawiono w związku z fatalnym stanem technicznym budynku stojącego przy głównej ulicy Świecia.
REKLAMA
Już wtedy trwało postępowanie mające na celu zmuszenie właścicieli do podjęcia koniecznych kroków. Wyjścia były dwa: remont lub rozbiórka. Pierwszy wariant jest mało opłacalny, dlatego nie zdecydowali się na niego. Pozostał drugi.
- Wydałem nakaz rozbiórki budynku, którego kondycja stanowi poważne zagrożenie, szczególnie dla przechodniów - tłumaczy Jarosław Klonowski, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego w Świeciu. - Decyzja w tej sprawie jest ostateczna. Właściciele muszą ją wykonać do końca jesieni tego roku.
REKLAMA
Niestety, nie będzie to ani tania, ani łatwa operacja. Po pierwsze, budynek znajduje się tuż przy ruchliwej ul. Wojska Polskiego. Po drugie, jest wysoki. Po trzecie, nie sąsiaduje z dostatecznie dużym placem, na którym mogłyby swobodnie manewrować maszyny i wywrotki wywożące gruz.
Niezależnie od tych trudności, prace muszą być przeprowadzone, bo związane z nimi kłopoty i koszty i tak będą mniejsze od tych, z jakimi należałoby się liczyć, gdyby np. cegła lub fragment oderwanego tyku trafiły w głowę przechodnia, co byłoby mocno prawdopodobne.
a.bartniak@extraswiecie.pl
REKLAMA