Jak już informowaliśmy, w nocy 25 kwietnia doszło do aktu wandalizmu na terenie kościoła w Osiu.
Sprawca najpierw uderzył pięścią w gablotę parafialną, a potem kopał, w wyniku czego doszło do pęknięcia szyby. Następnie podniósł znicz i rzucił nim w stronę krzyża misyjnego.
Mężczyzna uciekł. Parafia dysponowała jednak nagraniem z monitoringu. Nie zamierzała go na razie upubliczniać, dając sprawcy czas dziś do godz. 19.30 na zgłoszenie się i wyjaśnienie sytuacji.
Zastrzeżono, że jeśli nie zrobi tego w wyznaczonym terminie, sprawa zostanie przekazana organom ścigania.
Skruszony wandal pojawił się kilka godzin wcześniej.
- Odpowiedzialny za ostatnie zdarzenie zgłosił się do nas, przyznał się do swojego czynu oraz wyraził szczery żal – informuje parafia pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Osiu. - Postawa, którą zaprezentował, pozwala nam wierzyć, że była to autentyczna skrucha, a nie tylko reakcja na okoliczności.
Sprawca zobowiązał się do naprawienia wyrządzonych szkód.
- Wierzymy, że każdy człowiek ma szansę na zmianę, zwłaszcza gdy potrafi przyznać się do błędu i wziąć za niego odpowiedzialność – podkreślają księża z parafii w Osiu. - Jednocześnie podkreślamy, że takie sytuacje nie mogą mieć miejsca i zawsze będą spotykały się z odpowiednią reakcją. Mamy nadzieję, że ta sytuacja zakończy się nie tylko naprawą szkód, ale także czymś więcej - trwałą zmianą na lepsze.

