Zmiana polityki prywatności

Drogi Użytkowniku,

Chcielibyśmy poinformować, że zaktualizowaliśmy naszą Politykę prywatności. W dokumencie tym wyjaśniamy w sposób przejrzysty i bezpośredni jakie informacje zbieramy i dlaczego to robimy.

Nowe zapisy w Polityce prywatności wynikają z konieczności dostosowania naszych działań oraz dokumentacji do nowych wymagań europejskiego Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO), które będzie stosowane od 25 maja 2018 r.

Informujemy jednocześnie, że nie zmieniamy niczego w aktualnych ustawieniach ani sposobie przetwarzania danych. Ulepszamy natomiast opis naszych procedur i dokładniej wyjaśniamy, jak przetwarzamy Twoje dane osobowe oraz jakie prawa przysługują naszym użytkownikom.

Zapraszamy Cię do zapoznania się ze zmienioną Polityką prywatności.

Close GDPR info

Extra Świecie

Imieniny obchodzą:

Agata, Ambroży, Marcin
  • zachmurzenie duże
    Dzisiaj:
    -3°C / -5°C
  • bezchmurnie
    Jutro:
    -3°C / -6°C
  • słabe opady śniegu
    Pojutrze:
    -1°C / -5°C

Bielsko-Biała ponownie okazała się lepsza od Jokera

red
24 października, 19:26
W konfrontacjach Jokera Świecie z BKS Bostik Bielsko-Biała, zespół ze Świecia wciąż pozostaje bez wygranej. Tym razem Joker uległ na wyjeździe 0:3. Na wyniku meczu w dużej mierze zaważyła porażka na przewagi w pierwszym, bardzo wyrównanym secie.
W kolejnym meczu Jokera czeka wyzwanie - mecz z Developres Bella Dolina Rzeszów
Fot. Marcin Saldat / Joker Świecie

Ze względu na bardzo napięty terminarz, „Jokerki” miały bardzo mało czasu na przygotowanie się do tego meczu. Po morderczym tie-breaku z Kaliszem, zakończonym krótko przed północą w poniedziałek, już w czwartkowe przedpołudnie siatkarki musiały pakować się do autokaru na daleki wyjazd do Bielska-Białej. Ponadto kilka zawodniczek narzekało na przeziębienie, co również nie ułatwiało trenerom zadania.

Początek meczu nie zwiastował tego, że świecianki nie ugrają w tym spotkaniu nawet seta. W zespole Jokera całkiem dobrze funkcjonowało przyjęcie i choć pojawiały się pewne problemy w rozegraniu, to wystarczyło to, aby w początkowej fazie seta objąć kilkupunktowe prowadzenie.

Błędy świecianek

Po zdobyciu punktu przez Judytę Gawlak, Joker prowadził już 12:7. Rywalki dość szybko jednak doprowadziły do remisu 13:13. W kolejnych akcjach drużyny grały punkt za punkt, ale po chwili to znowu Joker wyszedł na trzypunktowe prowadzenie 21:18 po asie serwisowym Natalii Skrzypkowskiej. Zanosiło się więc bardzo poważnie na wygraną w pierwszym secie.

Niestety, bielszczanki głównie za sprawą Orvosovej i Kazały znów doprowadziły do remisu przy stanie 22:22. Trzeba jednak zaznaczyć, że mimo dobrego przyjęcia, atakujące Jokera grały na dość słabej skuteczności. Świecianki popełniały również proste błędy w rozegraniu, przez co atakujące miały problemy z kończeniem akcji, a bardzo rzadko wykorzystywane były środkowe.

Mimo tych mankamentów po zdobytym punkcie przez Julię Twardowską, Joker miał piłkę setową przy stanie 24:23. Rywalki wybroniły się jednak po naszym błędzie, gdy z konieczności rozgrywała Andressa Picussa. Trener Karslioglu trochę chyba zaskoczył tym, że dość intensywnie w tym meczu wykorzystywał powracającą po kontuzji Brazylijkę. W pierwszej „szóstce” wybiegła co prawda Paulina Brzoska, ale już po kilku akcjach została zastąpiona przez Picussę, która grała już niemal do samego końca.

Pięć punktów z rzędu

Po kolejnym błędzie w naszym rozegraniu, bielszczanki zdobyły kolejny punkt i zyskały piłkę setową. Pierwszego setbola zdołaliśmy jeszcze obronić, ale przy drugim skutecznym atakiem popisała się Weronika Szlagowska i gospodynie zwyciężyły ostatecznie 27:25.

W drugim secie trener postanowił desygnować taki sam skład z wyjątkiem rozgrywających. Agata Michalewicz zastąpiła Paulinę Zaborowską. Do mniej więcej połowy seta trwała dość wyrównana walka. Gospodynie od remisu 12:12 zdołały zdobyć pięć punktów z rzędu i to praktycznie zadecydowało o losach seta.

Na parkiecie pojawiły się Joanna Sikorska i Vangeliya Rachkovska. Polka zdobyła w tej fazie kilka punktów, ale nie zmieniło to zbytnio wyniku. „Jokerki” zdołały jeszcze zmniejszyć straty do trzech punktów (17:20) po zagrywkach Picussy, ale rywalki w końcówce kontrolowały grę. Kolejne punkty zdobywała Orvosova i MVP meczu Dominika Pierzchała. W końcówce seta zespół ze Świecia popełnił jeszcze kilka własnych błędów na siatce i przegrał ostatecznie tę partię 19:25.

O trzecim secie trudno już powiedzieć cokolwiek dobrego. Rozpędzone bielszczanki wyraźnie chciały jak najszybciej skończyć to spotkanie. W pewnym momencie Joker walczył już tylko o honorowy rezultat, aby nie zakończyć tej partii kompletną kompromitacją. Rywalki w pewnym momencie prowadziły już 11:2, a potem nawet 18:6.

Słaba skuteczność

Dopiero w końcówce kilka skutecznych akcji pozwoliło świeciankom podratować jeszcze jakoś wynik, ale o jakiejkolwiek walce o przedłużenie meczu nie mogło być mowy. Bostik zwyciężył 25:14 i całe spotkanie 3:0. Wynik meczu mógłby się ułożyć  inaczej, gdyby nie porażka w pierwszym secie, gdy jeszcze gra świecianek wyglądała całkiem nieźle. Trudno jednak myśleć o wygranej, gdy żadna z atakujących nie przekracza 30 proc. skuteczności.

- Uważam, że w pierwszym secie nie wykorzystaliśmy dobrego przyjęcia do rozegrania naszych akcji, które wcześniej były ustalone. Nasza słabsza zagrywka w drugim secie, błędy własne oraz mała skuteczność w ataku pozwoliły rywalkom przejąć prowadzenie i pewność siebie. Nie dałyśmy rady tego zatrzymać. W trzecim secie szwankowało już wszystko. Wiem na pewno, że przeciwnik był w naszym zasięgu i gdybyśmy grały naszą siatkówkę oraz trzymały system do końca, to byśmy wygrały to spotkanie, ale nie ma już co gdybać – powiedziała po spotkaniu Natalia Skrzypkowska, kapitan Jokera.

W podobnym tonie wypowiadał się Mikołaj Mariaskin, drugi trener Jokera Świecie.

- Pierwszego seta prowadziliśmy przez cały czas trzema, czterema punktami, ale przegraliśmy samą końcówkę przez swoje błędy, trochę na własne życzenie. Potem to był już trochę mecz do jednej bramki. W drugim secie jeszcze trochę powalczyliśmy, ale trzeciego przegraliśmy już wyraźnie. Mieliśmy trochę problemów zdrowotnych w zespole przed tym spotkaniem, ale nie szukamy w żadnym wypadku usprawiedliwień i chcemy iść do przodu – powiedział drugi trener.

W kolejnym meczu siatkarki ze Świecia czeka nie lada wyzwanie. Do Świecia przyjeżdża zdobywca Superpucharu Polski, Developres Bella Dolina Rzeszów z Kasią Wenerską w składzie. O punkty będzie szalenie trudno, ale dla kibiców na pewno będzie to doskonała okazja do obejrzenia na żywo jednej z najlepszych drużyn w Polsce, zwłaszcza, że mecz nie będzie pokazywany w telewizji.

sportatextraswiecie [dot] pl