Rasz/Traktor Parts â Lucky Team 51:95 (10:23, 10:16, 15:28, 16:28)
W meczu pierwszej z ostatniÄ druĆŒynÄ tabeli ciekawiÄ mogĆy jedynie rozmiary zwyciÄstwa âSzczÄĆciarzyâ. To oczywiĆcie nie podlegaĆo dyskusji ani przez chwilÄ, warto wiÄc jedynie odnotowaÄ nieco statystyk indywidualnych.
Dla Lucky najwiÄcej punktĂłw zdobywali kolejno: Materek 23, Sikorski 19 i ZamczaĆa 17. W ekipie Rasza ponownie najskuteczniejszy byĆ PaweĆ Bartnik 16 pkt (3x3) oraz Marcin Zawadzki i Marcin Derbich â obaj po 10 punktĂłw. DziwiÄ moĆŒe odrobinÄ doĆÄ wysoka zdobycz punktowa Rasza i fakt, ĆŒe aĆŒ trzech zawodnikĂłw zdobyĆo dwucyfrowÄ iloĆÄ punktĂłw, ale wziÄĆo siÄ to gĆĂłwnie ze stylu gry obu druĆŒyn, ktĂłre od trzeciej kwarty duĆŒo mniejszÄ uwagÄ przywiÄ zywaĆy do obrony.
W koĆcĂłwce meczu, âSzczÄĆciarzeâ ewidentnie chcieli przekroczyÄ magicznÄ granicÄ 100 punktĂłw, ale zabrakĆo im do tego piÄciu oczek i nadal jedynymi w historii, ktĂłrym siÄ to udaĆo sÄ zawodnicy Corleone Team.
Celcom/Olimp JeĆŒewo â Arpol 41:51 (13:7, 12:17, 4:18, 12:9)
Bardzo wyrĂłwnane spotkanie, ktĂłrego losy rozstrzygnÄĆa trzecia kwarta wygrana wyraĆșnie przez Arpol 18:4. WczeĆniej od poczÄ tku maĆÄ przewagÄ uzyskaĆ Celcom, ktĂłry po pierwszej kwarcie prowadziĆ 13:7, a do przerwy 25:24.
GĆĂłwnymi kreatorami gry w druĆŒynie z JeĆŒewa byli Kacper Borucki (12 pkt) i PaweĆ Bocian (12 pkt). Arpol gdy juĆŒ wreszcie zbliĆŒyĆ siÄ do przeciwnika, w trzeciej kwarcie doĆÄ szybko potrafiĆ zbudowaÄ kilkupunktowÄ przewagÄ. Ćwietnie spisywaĆ siÄ Tomasz Beker (16 pkt, 4 zb. 4 as. 5 przech. 2x3!).
To gĆĂłwnie dziÄki niemu Aprol najpierw odrobiĆ straty, by w trzeciej kwarcie uzyskaÄ przewagÄ oscylujÄ cÄ wokĂłĆ 6-10 punktĂłw. Graczom z JeĆŒewa w drugiej czÄĆci meczu jakby zabrakĆo odrobiny powietrza, choÄ to przecieĆŒ Arpol miaĆ w nogach dwa mecze piÄ tkowe. W czwartej kwarcie choÄ Celcom wygraĆ 12:9 nie zdoĆaĆ odrobiÄ strat z trzeciej odsĆony, ktĂłra okazaĆa siÄ kluczowa dla tego spotkania.
Nowe Basket Team â MSI Telekom 49:61 (14:9, 10:23, 12:14, 13:15)
Kto spodziewaĆ siÄ Ćatwej przeprawy MSI mĂłgĆ byÄ nieĆșle zaskoczony. ZwyciÄstwo rodziĆo siÄ w bĂłlach, choÄ trzeba przyznaÄ, ĆŒe od drugiej poĆowy, faworytom udaĆo siÄ uzyskaÄ bezpiecznÄ przewagÄ i kontrolowaÄ mecz.
Pierwsza kwarta przypominaĆa jednak ostatnie spotkanie MSI, w ktĂłrym piĆka notorycznie wypadaĆa z obrÄczy. Przy sĆabej skutecznoĆci i braku pomysĆu na grÄ, ekipa z Nowego sensacyjnie odskoczyĆa na kilka punktĂłw i wygraĆa pierwszÄ kwartÄ 14:9.
Mniej wiÄcej od poĆowy drugiej kwarty MSI przejÄĆo jednak zdecydowanie inicjatywÄ. SygnaĆ do ataku daĆ Dariusz IgliĆski, ktĂłry przechwyciĆ kilka waĆŒnych piĆek. MSI zaczÄĆo czÄĆciej graÄ jeden na jednego, czym bĆysnÄ Ć chociaĆŒby dwa razy Tomasz Kowalski. CzÄĆciej pod koszem wykorzystywany byĆ rĂłwnieĆŒ Bartosz PajÄ kowski (12 pkt), ktĂłry zagraĆ chyba swĂłj najlepszy mecz w sezonie.
W druĆŒynie z Nowego szybko trzy faule zĆapaĆ najwyĆŒszy na parkiecie Adam Sambor (13 pkt, 6 zb.), dziÄki czemu MSI wyraĆșnie pod tablicami graĆo siÄ Ćatwiej. Kluczem do zwyciÄstwa byĆy jednak szybkie ataki, czÄsta gra jeden na jednego i wykorzystanie pod koszem PajÄ kowskiego. Tradycyjnie dobre statystyki zanotowaĆ IgliĆski, ktĂłry byĆ bardzo widoczny we wszystkich aspektach gry (18 pkt, 10 as, 7 przech, 6 zb.).
MSI od poĆowy meczu uzyskaĆo okoĆo 8-12 pkt przewagi i taki dystans utrzymywaĆ siÄ niemal do samego koĆca. Trzeba jednak oddaÄ graczom z Nowego, ĆŒe nie wystraszyli siÄ rywala, a jego przewaga wbrew pozorom wcale nie urosĆa do duĆŒo wiÄkszych rozmiarĂłw i te 10 punktĂłw rĂłĆŒnicy utrzymywaĆo siÄ przez wiÄkszoĆÄ spotkania. Wynik wiÄc w dobre mierze odzwierciedliĆ wydarzenia na parkiecie. W druĆŒynie z Nowego tradycyjnie prym wiĂłdĆ Dawid GĂłrski (18 pkt, 9 zb.)
Kar-Bet Team â Bud-Pap/Roplast Team 52:61 (15:26, 10:12, 12:9, 15:14)
ZwyciÄstwo Bud-Papu nad Karbetem moĆŒna by byĆo uznaÄ za sporÄ niespodziankÄ, gdyby nie fakt, ĆŒe Karbet wystawiĆ skĆad bez swoich wysokich zawodnikĂłw, tj. PrzemysĆawa Mostowskiego, Wojciecha Ratkowskiego i Daniela Kleina. Przy takim zestawieniu szanse obu druĆŒyn zdecydowanie ulegĆy zmianie, zwĆaszcza, ĆŒe ekipa Roberta Baumgarta z meczu na mecz gra coraz lepiej.
W obliczu braku wysokich zawodnikĂłw Karbet prĂłbowaĆ nadrabiaÄ walecznoĆciÄ i pressingiem, ale realia rĂłĆŒnicy warunkĂłw fizycznych byĆy nieubĆagane. JuĆŒ po pierwszej kwarcie Bud-Pap prowadziĆ 26:15, a po przerwie 38:27. Na tym jednak budowanie wiÄkszej przewagi siÄ skoĆczyĆo, bo ambitni gracze Karbetu w pewnym momencie zĆapali wiatr w ĆŒagle i zaczÄli odrabiaÄ straty. Motorami napÄdowymi byli Kamil Modrakowski 19 pkt i Maciej Bzdawka 24 pkt. Obaj zdobyli wiÄc 43 punkty z 52 caĆej druĆŒyny.
Sporo ciekawych zagrywek pokazaĆ teĆŒ w ataku Jakub Bednarski (6 asyst). Mimo to, Bud-Pap wygrywajÄ c bardzo wyraĆșnie zbiĂłrki (50:23!!!) nie mĂłgĆ tego meczu nie wygraÄ. W szeregach Bud-Papu najwiÄcej punktĂłw zdobyli Robert Baumgart 18 pkt, Ćukasz Bartniczak 14 pkt i PrzemysĆaw Chojnacki 12 pkt. Z pewnoĆciÄ , gdyby na parkiecie pojawili siÄ Ratkowski i Mostowski mecz wyglÄ daĆby zupeĆnie inaczej, ale nie ma to wiÄkszego znaczenia. ZwyciÄstwo BUD-PAP-u jest w peĆni zasĆuĆŒone i tylko dodaje smaczku przed ostatnimi kolejkami, bo skĆad rundy play-off wcale nie jest jeszcze taki pewny.
sport@extraswiecie.pl

