Zmiana polityki prywatności

Drogi Użytkowniku,

Chcielibyśmy poinformować, że zaktualizowaliśmy naszą Politykę prywatności. W dokumencie tym wyjaśniamy w sposób przejrzysty i bezpośredni jakie informacje zbieramy i dlaczego to robimy.

Nowe zapisy w Polityce prywatności wynikają z konieczności dostosowania naszych działań oraz dokumentacji do nowych wymagań europejskiego Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO), które będzie stosowane od 25 maja 2018 r.

Informujemy jednocześnie, że nie zmieniamy niczego w aktualnych ustawieniach ani sposobie przetwarzania danych. Ulepszamy natomiast opis naszych procedur i dokładniej wyjaśniamy, jak przetwarzamy Twoje dane osobowe oraz jakie prawa przysługują naszym użytkownikom.

Zapraszamy Cię do zapoznania się ze zmienioną Polityką prywatności.

Close GDPR info

Reklama

Extra Świecie

Imieniny obchodzą:

Magdalena, Maksymilian, Urszula
REKLAMA

ZNANI NA LUZIE. Ariel Stawski: W weekendy jestem zwykle zapracowany

Andrzej Pudrzyński
6 maja, 21:06
W rubryce "Znani na luzie" osoby, które kojarzymy z lokalnych mediów lub z ich działalności społecznej, zawodowej, sportowej czy kulturalnej opowiadają, jak spędzają wolne chwile.
Ariel Stawski przyznaje, ze od roku ma coraz mniej czasu na relaks
Fot. nadesłane
REKLAMA
REKLAMA

Tym razem wzięliśmy "na spytki" Ariela Stawskiego, kierownika Parku Wodnego i radnego Rady Miejskiej w Świeciu, który zrelacjonował nam, jak zwykle spędza czas w weekendy.

Jak przyznaje, początek weekendu od roku rozpoczyna się u niego… pracą.

- Decydując się na uruchomienie własnej firmy liczyłem się z tym, że część spraw trzeba będzie ogarniać po godzinach, a piątkowe popołudnie jest na to idealnym czasem - mówi.

REKLAMA
REKLAMA

Wieczór to już tradycyjne rytuały.

- Moja narzeczona co tydzień rezerwuje sobie czas na pogaduchy ze swoją przyjaciółką, a ja mam tak zwaną wolną chatę – śmieje się. - Uruchamiam sobie wtedy moduł wyciszenia, nadrabiam zaległości płytowe na Spotify albo ruszam na podbój elektronicznych boisk w Fifie.

Sobotnie przedpołudnie to czas na porządki i zakupy.

- Nie możemy sobie odmówić świeżych pomidorów prosto z targowiska, a przy sprzątaniu każdy ma swoją przestrzeń do wypucowania – mówi Ariel Stawski. Po południu przychodzi czas na spotkania z rodziną lub przyjaciółmi.

REKLAMA
REKLAMA

- Chociaż zdarza się i tak, że rezerwujemy sobie czas tylko dla siebie, spędzając go przy dobrym filmie. Czasami wersja kanapowa pozwala na bardzo dobre wyzerowanie emocji mijającego tygodnia – uważa kierownik pływalni i radny. Niedziela to już pełen chillout.

- Nie ukrywam, że zdarza mi się obudzić dość późno. Moja narzeczona nie może niekiedy wyjść z podziwu, że rozpoczynam dzień na przykład o 10.00 czy 11.00 - przyznaje.

Popołudnie to czas na tradycyjny, wspólny obiad.

REKLAMA
REKLAMA

- Lubimy sobie wyjechać i zjeść coś smacznego. Udało nam się odkryć kilka naprawdę ciekawych miejsc z rewelacyjną kuchnią i klimatem. To kolejna, mała tradycja, z której zdecydowanie nie chcemy rezygnować – opowiada Stawski. Okres pandemii zmienił o 180 stopni jego podejście do weekendów.

- Tak naprawdę, jeszcze trzy lata temu większość sobót od czerwca do sierpnia spędzałem na prowadzeniu imprez. Covid uciął dużo rzeczy, ale z drugiej strony pozwolił na docenianie możliwości spędzania czasu z najbliższymi – zaznacza Ariel Stawski.

a [dot] pudrzynskiatextraswiecie [dot] pl

REKLAMA
REKLAMA

REKLAMA