Reklama
Reklama
Reklama

Awantura o szkołę i burzliwe spotkanie rodziców. Dyrektorce zaproponowano rezygnację

- Nie złożę rezygnacji - zapowiada Łucja Ludkiewicz. - Moje odejście byłoby przyznaniem się do winy. Zresztą nie chodzi tylko o mnie. Nie chcę zostawiać nauczycieli, którzy uwierzyli w szkołę, w której podmiotem jest uczeń.
Spotkanie w sprawie szkoły spotkało się z ogromnym zainteresowaniem / Fot. Andrzej Bartniak
Reklama

Już dawno żadna sprawa nie wywoływała w gminie Bukowiec tylu skrajnie różnych emocji, co ocena pracy dyrektorki oraz kadry nauczycielskiej Szkoły Podstawowej w Bukowcu.

Jak bardzo odmienne są te oceny, można było się przekonać podczas środowego spotkania, w którym wzięło udział około 60 osób, głównie rodziców. Luźne uwagi obecnych na sali, jeszcze przed oficjalnym rozpoczęciem, wyraźnie wskazywały, że spotkały się tu dwie grupy.

Jedna przekonywała, że w szkole dzieje się źle, a druga twierdziła, że to zwykłe bicie przysłowiowej piany, a obecny zamęt jest pokłosiem konfliktu kilku rodziców z dyrekcją oraz niektórymi pedagogami.

Inicjatorem oraz prowadzącym zebranie w sali przy OSP w Bukowcu był Zbigniew Stożek, rodzic dwójki uczniów szkoły w Bukowcu. Swoje wystąpienie rozpoczął od zdementowania opinii, które pojawiły się na jego temat w przestrzeni publicznej.

– Nigdy nie zamierzałem i nie zamierzam ubiegać się o posadę dyrektora szkoły w Bukowcu – podkreślał. – Moim celem nie jest zwolnienie kogokolwiek ze szkoły. Nie zamierzam też wyrzucać ze szkoły dzieci z niepełnosprawnościami. Ten mit zabolał mnie najbardziej.

Dyskusja podczas spotkania momentami była bardzo gorąca / Fot. Andrzej Bartniak

Zbigniew Stożek starał się dowodzić, że jego intencje są czyste i podyktowane wyłącznie dobrem dzieci. Dobrem, które w Bukowcu, jak wynika z jego słów, staje się towarem deficytowym, czego dowodem ma być spora liczba uczniów, których rodzice przenieśli do szkoły w Przysiersku. Później kolejno pojawiały się różne uwagi na temat funkcjonowania szkoły. Panował przy tym pewien chaos, bo obok spraw, które można by uznać za istotne, pojawiały się wątki w zasadzie bez znaczenia, zaciemniające obraz faktycznej sytuacji.

Kontrowersje wokół "Budzącej się szkoły"

Żeby lepiej zrozumieć obecny konflikt, trzeba się cofnąć do 2019 r., gdy szkoła w Bukowcu zaczęła przygotowywać się do programu "Budząca się szkoła". Ostatecznie wprowadzono go w 2023 r.

W wielkim uproszczeniu uczniowie w ciągu roku zamiast ocen wyrażanych cyframi od 1 do 6 otrzymują tzw. informację zwrotną, w której nauczyciel wskazuje np. obszary wymagające dalszej pracy, jednocześnie zauważając to, co udało się osiągnąć. Tradycyjne oceny pojawiają się tylko na świadectwach. Mocno ograniczono też zadania domowe.

Zdaniem Zbigniewa Stożka program ten wprowadzono nie tylko bez konsultacji z rodzicami, ale także wbrew woli części z nich. Dokładnie 48 osób podpisało petycję, która ostatecznie trafiła do wójta.

Uczciwość nakazuje jednak wspomnieć, że pozostała część rodziców, czyli blisko 150 osób, nie podpisało tego dokumentu, czyli można założyć, że nie mieli nic przeciwko nowemu systemowi weryfikacji wiedzy uczniów.

Wójt gminy Bukowiec w piśmie przesłanym do szkoły zalecał wycofanie się z tego programu. Tak się jednak nie stało. Dlaczego?

– "Budząca się szkoła" ma całą masę zalet, do których przekonało mnie grono pedagogiczne – mówi Łucja Ludkiewicz, dyrektorka Szkoły Podstawowej w Bukowcu. – Nie mogę zgodzić się z twierdzeniem, że szkoła, w której uczniowie mają mniej stresu, źle przygotowuje do dalszej edukacji i życia w ogóle. Niektórzy używają takich argumentów. Postawiliśmy na bliski kontakt z uczniem. Wyrazem tego są m.in. trójstronne spotkania, w których biorą udział rodzice, uczeń i wychowawca, ewentualnie inny nauczyciel.

Reklama

Zastąpiły one typowe zebrania, podczas których rodzice zwykle nie mają odwagi mówić otwarcie o problemach swoich dzieci.

- W tak wąskim gronie można sobie na to pozwolić. Takie rozwiązanie wymaga znacznie większego zaangażowania niż tradycyjne zebranie - podkreśla Łucja Ludkiewicz.

Skarga do kuratorium

I właśnie jedno z takich spotkań, w którym brał udział Zbigniew Stożek wraz z żoną, miało zakończyć się ostrą i nieprzyjemną wymianą zdań. Nauczyciele biorący w nim udział poczuli się urażeni. Zresztą ten wątek dwukrotnie powracał podczas środowego spotkania.

Na dłuższy moment zatrzymano się też przy historii przedstawionej przez jednego z ojców. Jego uwagi odnosiły się do nauczyciela współorganizującego, powszechnie nazywanego nauczycielem wspomagającym. Powinien on towarzyszyć jego niepełnosprawnemu synowi przez 20 godzin tygodniowo. Ojciec starał się przekonywać zebranych, że tak się nie dzieje.

– Syn nie przynosi ze szkoły żadnej wiedzy – tłumaczył. – Musimy z nim siedzieć i odrabiać lekcje, bo nie ma wsparcia ze strony nauczyciela. Z tego powodu nie integruje się też z grupą.

Najistotniejszy zarzut dotyczył jednak tego, że wbrew zapisom nauczyciel nie towarzyszy uczniowi przez wspomniane 20 godzin. Skarga trafiła do kuratorium oświaty. Niedawno zakończyła się kontrola, podczas której przeanalizowano ostatnie pięć lat.

Reklama

– Dysponuję wstępnym protokołem, w którym nie ma żadnych uwag – mówi Łucja Ludkiewicz. – Nie ma też żadnych zaleceń. Tym samym jest to dowód na to, że skarga nie potwierdziła się w żadnym aspekcie.

Awantura o telefon i zamknięte drzwi

Chyba jednak najszerzej dyskutowaną sprawą jest ograniczenie swobodnego wejścia do szkoły dla rodziców.

– Jeśli jest to uzasadnione, nie jesteśmy przeciwni, ale nikt nie przedstawił żadnego uzasadnienia, dlaczego wprowadza się to ograniczenie – wskazywał Zbigniew Stożek, odnosząc się do decyzji dyrektorki. – Odbywa się to na zasadzie: tak ma być.

Jednocześnie tłumaczył, że w ten sposób szkoła, pełniąca na wsi szczególną rolę, oddala się od rodziców, którzy chcą być jej częścią i mieć wpływ na to, co dzieje się w środku.

Okazuje się, że wprowadzone dość pospiesznie ograniczenie ma ścisły związek z zajściem, które miało miejsce miesiąc temu. Jedna z babć wywołała poważną awanturę, gdy nie chciano jej wydać telefonu wnuka.

W szkole w Bukowcu panują pod tym względem jasne zasady. Uczniowie nie mogą korzystać z telefonów podczas lekcji. Muszą być one schowane w torbie. Jeżeli ktoś z premedytacją łamie ten zakaz, musi liczyć się z tym, że telefon zostanie mu zabrany, a po jego odbiór będą musieli zgłosić się rodzice lub opiekunowie prawni.

Podczas spotkania ścierały się dwa odmienne spojrzenia na sytuację w szkole / Fot. Andrzej Bartniak

– Tak było w tym przypadku – wyjaśnia dyrektorka. – Babcia zachowywała się wyjątkowo ordynarnie, obrażając nauczycieli i panie sprzątające. Podobnych incydentów, gdy rodzice np. wchodzili do klasy w trakcie lekcji, było znacznie więcej. Uznaliśmy, że najwyższy czas to uporządkować. Nie ma swobodnego chodzenia po szkole. Robimy to w trosce o uczniów.

Wójt sugeruje odejście. Dyrektorka odpowiada

Najistotniejszym ustaleniem, z którym zgodzili się wszyscy biorący udział w środowym spotkaniu, było zorganizowanie zebrania z udziałem dziesięcioosobowej rady rodziców i dyrektorki Łucji Ludkiewicz. Jeśli do niego dojdzie, mają zostać na nim przedstawione wszystkie uwagi dotyczące szkoły.

Natomiast w piątek dyrektorka szkoły ma przedłożyć komisji oświaty sprawozdanie z funkcjonowania podstawówki w Bukowcu w roku szkolnym 2024/2025. Już wiadomo, że na to spotkanie wybiera się także spora grupa rodziców.

Zamieszanie wokół szkoły jest wyraźnie nie na rękę Adamowi Licznerskiemu, wójtowi gminy Bukowiec. Wydaje się, że stoi po stronie niezadowolonych rodziców. Właśnie dlatego zaproponował dyrektorce rezygnację ze stanowiska.

– Nie złożę rezygnacji – zapowiada stanowczo Łucja Ludkiewicz, dyrektorka Szkoły Podstawowej w Bukowcu. – Moje odejście byłoby przyznaniem się do winy. Zresztą nie chodzi tylko o mnie. Nie chcę też zostawiać nauczycieli, którzy uwierzyli, że szkoła może działać nieco inaczej.

Spotkanie zgromadziło kilkudziesięciu rodziców / Fot. Andrzej Bartniak

a.bartniak@extraswiecie.pl

Czy dyrektorka szkoły w Bukowcu powinna pozostać na stanowisku?

WIDEO Upał, kurz, błoto i przeszkody. Tak było na Świeckim Szturmie

Udostępnij

Wybrane dla Ciebie

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors