Reklama
W tej rywalizacji liczyła się nie tylko umiejętność biegania. Niezwykle ważna była też wytrzymałość i ogólna sprawność fizyczna pozwalająca pokonywać przeszkody. W kilku przypadkach atutem okazywał się też wzrost.
Uczestnicy ciągnęli opony, wspinali się na ścianki, czołgali w błocie, przechodzili przez zbiornik z wodą – to zdecydowanie nie były łatwe konkurencje.
W sobotę ponad 260 osób, w tym 85 dzieci, zjawiło się w Kozłowie na trzeciej edycji Świeckiego Szturmu. Do pokonania mieli trasę, prowadzącą przez tor crossowy i lasy oraz ponad 20 znajdujących się na niej przeszkód.
Jako pierwsi ruszyli zawodnicy startujący w kat. PRO. Potem, na specjalnie przygotowanej trasie, pobiegły dzieci, które podzielono na grupy 6-8 lat i 9-12 lat.

