- Lodołamacze prowadzą kruszenie pokrywy lodowej oraz udrażnianie koryta powyżej Nowego i posuwają się w górę rzeki - informuje Bogusław Pinkiewicz z zespołu komunikacji Państwowego Gospodarstwa Wodnego Wody Polskie.
Pokrywa lodowa na Wiśle ma do 40 cm grubości.
Na czele zgrupowania pracują lodołamacze Tygrys, Rekin i Orka. Za nimi podążają Narwal i Foka.
W rejonie ujścia Wisły lodołamacze Nerpa i Manat prowadzą spławianie pokruszonego wyżej lodu oraz utrzymują drożność koryta.
- Pomimo ujemnych temperatur lód spływa w dół Wisły, dlatego trwa akcja lodołamania na rzece. Sytuacja jest na bieżąco monitorowana i analizowana - wyjaśnia Bogusław Pinkiewicz.
Głównym zadaniem lodołamaczy jest zapobieganie powodziom zatorowym, szczególnie groźnym na przełomie zimy i wiosny. Płynąca rzeką kra lodowa może zatrzymywać się w przewężeniach i na zakolach, tworząc zatory działające jak naturalne tamy. Powoduje to gwałtowny wzrost poziomu wody powyżej zatoru oraz ryzyko przerwania wałów i zalania okolicznych terenów. Lodołamacze kruszą pokrywę lodową i rozbijają zatory, tworząc rynnę lodową umożliwiającą swobodny spływ wody i lodu do morza.
a.pudrzynski@extraswiecie.pl
Wideo: Jan Plit
Lodołamacze przygotowują Wisłę na wielką odwilż [zdjęcia]
Na dolnym odcinku Wisły trwa kolejna faza lodołamania. W niedzielę lodołamacze pojawiły się na wysokości powiatu świeckiego.

