W poniedziałek do Nowego Szpitala w Świeciu przywieziono mężczyznę z gorączką i objawami grypopodobnymi. Z pewnością nie wysyłano, by po niego karetki, gdyby nie informacja, że niedawno wrócił z podróży po Australii z międzylądowaniem w Chinach.
- Mając na uwadze względy bezpieczeństwa w zakresie zdrowia publicznego i doniesienia o zmieniającej się dynamicznie sytuacji epidemiologicznej zakażeń nowym koronawirusem 2019-nCoV w Chinach, podjęto decyzję o obserwacji mężczyzny w warunkach szpitalnych - tłumaczy Małgorzata Gackowska, Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny w Świeciu.
REKLAMA
Jak podaje sanepid, przypadek ten nie spełnia kryteriów epidemiologicznych, m.in. ze względu na to, że mężczyzna nie przebywał w miejscowości Wuhan, ani w prowincji Hubei w Chinach.
- Nie może być on więc traktowany w kategoriach przypadku podejrzanego, jednak pozostaje na obserwacji - mówi Małgorzata Gackowska.
REKLAMA
Nowy Szpital w Świeciu konsekwentnie nie udziela żadnych informacji na temat stanu pacjenta. Wiadomo tylko, że przebywa na oddziale zakaźnym w pojedynczej sali. Ze względów bezpieczeństwa kontakt z nim ograniczono do minimum.
O sprawie pisaliśmy we wtorek czytaj.
a.bartniak@extraswiecie.pl
REKLAMA