Jerzy Kasprzak, Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny poinformował na antenie TVP3 Bydgoszcz, że w jednym ze szpitali na terenie naszego województwa przebywa chory z podejrzeniem koronawirusa.
Portal Extra Świecie ustalił, że chory, o którym mowa, trafił w poniedziałek na oddział zakaźny Nowego Szpitala w Świeciu. Zanim to się jednak stało, miał odwiedzić kilka placówek medycznych, gdzie kolejno odmawiano mu pomocy.
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, chory w wieku około 55 lat, jest prawdopodobnie mieszkańcem Chełmna. Niedawno wrócił z podróży do Australii i Azji. W świetle ostatnich doniesień o żniwie, jakie zbiera groźny wirus, mężczyzna nie zlekceważył dziwnych objawów chorobowych, jakie się u niego pojawiły.
REKLAMA
Najpierw miała szukać pomocy w Chełmnie. Odesłano go z kwitkiem. Pojechał do szpitala w Świeciu. To samo. W końcu zdesperowany mężczyzna trafił do jednego ze szpitali w Bydgoszczy. Tam też miał usłyszeć, że nie mogą mu pomóc. Załamany wrócił do domu. W tym czasie jednak Nowy Szpital w Świeciu zmienił zdanie i wysłał po niego karetkę. Chory znalazł się na oddziale zakaźnym.
Na razie brak potwierdzenia, że faktycznie mamy do czynienia z zabójczym wirusem.
- Nie ma powodów do obaw - uspokaja Marta Pióro, rzecznik prasowy Grupy Nowy Szpital. - Robimy wszystko, aby nasi pacjenci byli bezpieczni.
Rzeczniczka nie chce nic zdradzić na temat stanu pacjenta, ani tego, kiedy będzie można z całkowitą pewnością wykluczyć obecność na naszym terenie groźnego wirusa.
REKLAMA
Szpital poinformował starostę świeckiego.
- Mam zapewnienie, że nie ma powodów do niepokoju - mówi Barbara Studzińska. - Ponieważ stanowczo zapewniał o tym Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny, nie zwoływałam Powiatowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego.
Koronawirusem zaraziło się już kilka tysięcy osób na całym świecie. Niedawno wywołał epidemię zakażeń układu oddechowego w chińskim mieście Wuhan. Powoduje zapalenie płuc, które w niektórych przypadkach kończyło się śmiercią. Objawy koronawirusa można pomylić także z grypą: pojawiają się wysoka gorączka, kaszel oraz bóle głowy, kończyn i mięśni.
REKLAMA
Z pewnością wirus może być groźny dla osób z obniżoną odpornością. Okres jego inkubacji (czas rozwoju choroby od infekcji do wystąpienia pierwszych objawów chorobowych) wynosi do 14 dni.
Nie ma szczepionki zapobiegającej zachorowaniu ani leku zwalczajacego wirusa. Można jedynie łagodzić objawy choroby. Z Chin koronawirus rozprzestrzenił się już na inne kraje azjatyckie. Pierwsze przypadki zachorowań odnotowano także w Europie, Australii i Stanach Zjednoczonych.
Aktualizacja, 29 stycznia
Nowe informacje w sprawie mężczyzny przebywającego w świeckim szpitalu tutaj.
a.bartniak@extraswiecie.pl
REKLAMA