W mecz lepiej weszli Świecianie. Najpierw na bramkę gości strzelał Jakub Skupień, ale golkiper Tłuchowii miał się na baczności. Podobnie jak w 20 minucie przy strzale Jakuba Ratkowskiego. Ale przy dobitce głową Michała Kalitty był już bez szans.
Po bramce dla Wdy rozkręcać zaczęła się Tłuchowia. Golem dla gości pachniało zwłaszcza po stałych fragmentach gry.
Podopieczni Arkadiusza Batora w końcu dopięli swego, wpychając piłkę do bramki w ogromnym zamieszaniu w polu karnym za sprawą 18-letniego Macieja Quaiuma, dla którego było to debiutanckie trafienie na trzecioligowych boiskach.
Po tym trafieniu obie ekipy próbowały wyjść na prowadzenie. Strzały były jednak minimalne niecelne, albo zatrzymywane przez obrońców lub lądowały w rękach Łukasza Zapały i Tymoteusza Seweryna.
Ku rozpaczy miejscowych kibiców decydujący cios w tym meczu zadali gracze z Tłuchowa. A konkretnie Eryk Jarzębski, który zachował zimną krew w sytuacji sam na sam z Łukaszem Zapałą.
Wda tym samym przegrała w tym sezonie wszystkie derbowe spotkania przed własną publicznością. Świecki zespół przegrał przy ul. Sienkiewicza z Zawiszą Bydgoszcz, Elaną Toruń i Tłuchowią Tłuchowo.
Wda Świecie - Tłuchowia Tłuchowo 1:2 (1:1)
Bramki: Michał Kalitta 20' (WŚ) Maciej Quaium 32', Eryk Jarzębski 65' (TT).
Wda: Zapała – Ratkowski (66' Woźny), Kotras, Słaby, Wojciechowski – Januszewski (90+3' Słaby), Kolbus (81′ Paradowski), Skupień – Bonikowski (45′ Tyborczyk) – Kalitta, Jaskólski.

