W nocy 8 czerwca Jan Chudzinski, sołtys Gruczna, zauważył, że z jego żoną dzieje się coś niepokojącego. Kobieta nie reagowała na próby obudzenia, a jej stan wskazywał na poważne problemy z krążeniem.
Mężczyzna natychmiast rozpoczął resuscytację i wezwał pomoc. Chwilę później w jego domu pojawili się druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Grucznie, którzy do czasu przyjazdu Zespołu Ratownictwa Medycznego prowadzili działania ratownicze.
Strażacy podkreślają jednak, że ogromne uznanie należy się również rodzinie. W opublikowanym wpisie zwrócili uwagę, że bliscy Żanety Chudzinskiej zachowali zimną krew, szybko wezwali pomoc i podjęli właściwe działania w najważniejszych pierwszych minutach.
Jak już informowaliśmy w Extra Świecie, pani Żaneta trafiła do szpitala w Bydgoszczy. Jej stan stopniowo się poprawia. W poście zamieszczonym na swoim profilu i na stronie Gruczno News dziękuje wszystkim, którzy okazali jej wsparcie.
Z całego serca dziękuję strażakom, ratownikom medycznym oraz wszystkim, którzy byli ze mną myślami i modlitwą. Dziękuję za szybką pomoc, opanowanie i walkę o moje życie. Dzięki Wam dostałam kolejną szansę. Dziękuję również za każde dobre słowo, modlitwę i wsparcie. Mam ogromne szczęście, że wokół mnie są tak wspaniali ludzie. Do zobaczenia wkrótce – napisała Żaneta Chudzińska.
Jan Chudzinski walczył o życie żony. Jest wdzięczny strażakom za pomoc
- Była 2.30 w nocy, gdy toczyłem walkę o życie żony - mówi Jan Chudzinski. - Byłem zdumiony, gdy chwilę po telefonie pod numer 112 w moim domu zjawiło się dziewięciu druhów z OSP Gruczno.

