W niedzielę 22 września około godz. 19.20 patrol drogówki zatrzymał na ul. Tczewskiej w Nowem opla astrę. Jednak kierowca, zamiast się zatrzymać, ruszył samochodem prosto na policjanta. Zdołał on w ostatniej chwili odskoczyć, skończyło się tylko na uderzeniu lusterkiem.
Sprawca nie zatrzymał się, mimo że funkcjonariusze oddali trzy strzały ostrzegawcze. Rozpoczął rajd ulicami miasta, uciekając przed pościgiem. Z ul. Tczewskiej skręcił w ul. Kolejową, a potem w ul. Dworcową.
REKLAMA
- Ulicę zablokował radiowóz. Kierowca, nie mając możliwości manewru, zaprzestał ucieczki. Okazało się, że opla prowadził 19-latek. Razem z nim jechał 17-letni chłopak. Obaj są mieszkańcami gminy Nowe – wyjaśnia podkom. Joanna Tarkowska, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Świeciu.
19-latek był trzeźwy. Jedyne co miał na sumieniu to brak uprawnień do kierowania pojazdami. Swoim zachowaniem mógł napytać sobie większej biedy. Teoretycznie grozi mu do 10 lat więzienia. Teoretycznie, bo póki co sąd orzekł tylko dozór policyjny, a nie areszt. Nerwowy młodzian, który o mały włos nie rozjechał funkcjonariusza, ma się stawiać trzy razy w tygodniu na policji. Niezbyt surowe konsekwencje…
a.pudrzynski@extraswiecie.pl
Materiał sfinansowany przez KKW KOALICJA OBYWATELSKA PO .N IPL ZIELONI
Głosuję na Tadeusza Pogodę, kandydata do Sejmu z powiatu świeckiego! [wideo]