Początek meczu nie zapowiadał tak ostrego strzelania. Obie drużyny stwarzały sytuacje, ale górą byli bramkarze. Szczególnie efektowna była interwencja Bartka Piotrowskiego z 10. minuty, gdy obronił strzały Błaszyka i Stankowiaka.
Miranda i Noel dali prowadzenie
Na pierwszą bramkę kibice czekali do 11. minuty. Alexandre Miranda odebrał piłkę Knizsowi i precyzyjnym strzałem umieścił ją w siatce. Gospodarze cieszyli się z prowadzenia tylko 20 sekund. Parra Toloza zagrał po ziemi do Błaszyka, który doprowadził do remisu.
W 18. minucie "Świeckie Pantery" ponownie wyszły na prowadzenie. Noel odebrał piłkę rywalowi i indywidualną akcję zakończył golem.
Po przerwie kibice oglądali prawdziwy grad bramek. Już minutę po wznowieniu gry Świecianie przejęli piłkę w środkowej strefie. Karol Czyszek podał do Piotra Kaczkowskiego, a kapitan "Panter" trafił na 3:1.
Goście odpowiedzieli w 25. minucie. Bartłomiej Gładyszewski skierował głową do siatki wysokie podanie Błaszyka. Trzy minuty później ponownie dał o sobie znać duet Czyszek–Kaczkowski. Pierwszy zaliczył asystę, a "Kaczek" zdobył swoją drugą bramkę. Były to jego premierowe trafienia w tym sezonie.
"Pantery" zadały decydujące ciosy
Red Dragons nie rezygnowali i w 35. minucie zmniejszyli straty po golu Aleksandra Kozaka. Odpowiedź gospodarzy była błyskawiczna. Pół minuty później Noel wypatrzył Mirandę, a ten podwyższył na 5:3.
Goście wycofali bramkarza, co szybko przyniosło efekt. W 36. minucie kontaktową bramkę zdobył Parra Toloza. Końcówka przypominała jednak pojedynek bokserski, w którym dwa decydujące ciosy zadali Świecianie.
W 37. minucie, po faulu na "Picie", sędzia podyktował rzut wolny. Miranda wyłożył piłkę Mrówczyńskiemu, a wracający po kontuzji "Mrówa" mocnym strzałem wpisał się na listę strzelców.
Niespełna trzy minuty przed końcem Davidson Silva, upadając na parkiet, musnął piłkę w kierunku Noela. Hiszpan precyzyjnym uderzeniem z własnej połowy trafił do pustej bramki "Smoków" i ustalił wynik na 7:4.
Świecianie przełamali serię porażek z Red Dragons, pokonując rywali przy czwartym podejściu. Zespół z Pniew poniósł szóstą ligową porażkę z rzędu i pozostaje jedyną drużyną bez punktów w tabeli Fogo Futsal Ekstraklasy.
Bramki:
Futsal Świecie: Miranda 11., 36., Noel 18., 38., Kaczkowski 22., 28., Mrówczyński 37.
Enea Red Dragons Pniewy: Błaszyk 11., Gładyszewski 25., Kozak 35., Parra Toloza 36.
Żółte kartki:
Stankowiak, Błaszyk, Siuda, Guilherme, Parra Toloza, Kozak (Enea Red Dragons Pniewy) oraz Davidson Silva (Futsal Świecie).

