Nasza Czytelniczka była niemile zaskoczona, gdy podczas dzisiejszej próby umówienia się do lekarza w Gminnej Przychodni w Bukowcu okazało się, że jest to niemożliwe.
- Ludzie czekają, żeby dostać się na wizytę, dzwonią, a tu "eldorado" - irytuje się. - Z gorączką czy zapaleniem oskrzeli trzeba czekać aż do godz. 18.00, gdy zacznie przyjmować lekarz w ramach nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej w Nowym Szpitalu w Świeciu.
Sprawdziliśmy doniesienia Czytelniczki i faktycznie w rejestracji potwierdzono to, o czym mówiła. Dziś lekarzy nie było.
Wójt gminy Bukowiec był tym faktem wyraźnie zaskoczony, choć trudno mieć do niego o to pretensje. Faktem jednak pozostaje, że przychodnia podlega gminie.
- Wiem, że pani dyrektor ma skomplikowaną sytuację rodzinną i jej nieobecność pewnie ma z tym związek - mówi Adam Licznerski, wójt gminy Bukowiec. - Z tego, co się orientuję, ktoś miał ją zastąpić. Nie wiem, dlaczego tak się nie stało. Być może zadecydowało o tym jakieś zdarzenie losowe.

