Powiatowy Zarząd Dróg w Świeciu, który odpowiada za blisko 600 km dróg, podsumował wydatki związane z dotychczasowym zimowym utrzymaniem infrastruktury.
Za zabezpieczanie dróg powiatowych oraz ciągu pieszego przy ul. Wojska Polskiego w Świeciu odpowiadało łącznie 13 zestawów sprzętu.
Co ciekawe, to nie śnieg okazał się w tym roku największym problemem, ale deszcz, który w mgnieniu oka zamieniał się w lód.
– To przysłowiowa syzyfowa praca. Już kilkadziesiąt minut po przejeździe zestawu cała nawierzchnia ponownie bywa oblodzona – mówi Michał Kuźma, kierownik sekcji dróg i mostów w Powiatowym Zarządzie Dróg w Świeciu. – Trzeba wielokrotnie ponawiać przejazdy, aby zapewnić odpowiednie warunki.
Nie ma możliwości, by w ten sposób jednocześnie zabezpieczyć całą sieć dróg. W pierwszej kolejności wybierane są te odcinki, na których odbywa się największy ruch oraz występują znaczne spadki i łuki. W grudniu 2025 r. na zimowe utrzymanie wydano 500 tys. zł.
– W styczniu tego roku było to już 1 mln 600 tys. zł – mówi Michał Kuźma. – Wiele wskazuje na to, że luty także będzie nas sporo kosztował.
Dla porównania, w całym poprzednim sezonie zimowym na drogi powiatowe przeznaczono 1 mln 416 tys. zł.
Zima stanowi również istotne obciążenie dla budżetu gminy Świecie, która musi zadbać nie tylko o utrzymanie dróg na terenach wiejskich i ulic w mieście, ale również licznych chodników.
– Licząc od listopada 2025 r. wydaliśmy 785 tys. zł. Aż 70 proc. tej kwoty przypadło na styczeń tego roku – wylicza Magdalena Arczyńska-Górna, kierownik Wydziału Rolnictwa, Ochrony Środowiska i Gospodarki Komunalnej Urzędu Miejskiego w Świeciu.
WIDEO Zginęła 52-letnia kobieta. Prokuratura postawiła sprawcy zarzuty

