Dom przy ul. Łąkowej w Świekatowie, w którym mieszkała samotnie 83-letnie kobieta, doszczętnie spłonął. Nie udało się uratować niczego z jego wyposażenia. Ocalały tylko kucyk i koza. Starsza pani z poważnymi poparzeniami, w tym dróg oddechowych, trafiła do szpitala. Niestety, nie udało jej się uratować. Poparzenia były zbyt rozległe, a organizm zbyt słaby.
Data pogrzebu nie jest na razie znana. Okoliczności wybuchu pożaru bada prokurator.
O pożarze pisaliśmy tutaj.