– Każdy, kto korzysta z basenu, mógł zauważyć, że na bokach niecki widoczne są wykwity i złuszczenia – wskazywał podczas czwartkowej sesji burmistrz Świecia Krzysztof Kułakowski. – Są problemy z tą farbą. Zresztą została już wycofana z rynku. Takich kłopotów nie ma na szczęście z dnem, gdzie położono płytki.
Chodzi o remont przeprowadzony w Parku Wodnym w Świeciu wiosną 2021 r.
Wówczas zdecydowano się na wyłożenie dna niecki płytkami i pomalowanie jej boków specjalną farbą. Niestety, praktyka pokazała, że nie spełniła ona pokładanych w niej nadziei.
Co roku przerwa technologiczna była wykorzystywana nie tylko na konserwację instalacji, ale także na ponowne malowanie boków niecki. Gwarancja właśnie się skończyła, dlatego konieczne stało się znalezienie trwałego rozwiązania.
Jak tłumaczył radnym Tomasz Keller, prezes gminnej spółki Vistula-Park, która zarządza m.in. Parkiem Wodnym, możliwe są trzy rozwiązania.
– Pierwsze z nich to wykonanie niecki ze stali nierdzewnej – wyliczał prezes. – Jej koszt to około 1,5 mln zł. Prace trwałyby kilka miesięcy, co dodatkowo oznaczałoby ogromne straty we wpływach ze sprzedaży biletów. Inną dostępną technologią jest folia, którą wykłada się nieckę. Nie wygląda to estetycznie, a na dodatek nie jest trwałe.
Trzecim wariantem są płytki. Według wyliczeń, w grę wchodzi wydatek rzędu 250 tys. zł.
Kwotę tę w całości chce pokryć Park Wodny w Świeciu. Zostaną na to przeznaczone wpływy ze sprzedaży biletów oraz środki stanowiące tzw. rezerwę techniczną. Co ważne dla miłośników pływania, prace mają potrwać tylko trzy tygodnie i zostałyby wykonane w trakcie wrześniowej przerwy technologicznej.

