O sprawie informowaliśmy już w Extra Świecie. Przypomnijmy, że pod koniec sierpnia na cmentarzu przy ul. Sienkiewicza zapadło się kilkanaście nagrobków.
Było to konsekwencją ulewnych deszczy oraz zmian w ukształtowaniu terenu, które doprowadziły do powstania nowych kierunków odpływu wód opadowych. Jeden z nich prowadził wprost na pobliski cmentarz.
Wykonawca budowy ulicy i ronda w sąsiedztwie nekropolii nie kwestionował związku prowadzonych prac z powstałymi szkodami. Zresztą trudno byłoby wskazać inną przyczynę tego, co się stało.
W środowym spotkaniu wzięli udział przedstawiciel wykonawcy, zarządca cmentarza oraz pracownicy Urzędu Miejskiego w Świeciu.
Sporządzono dokumentację fotograficzną wszystkich nagrobków, wokół których została naruszona ziemia.
- Jeśli dobrze pamiętam, jest ich 15 - mówi ksiądz Marcin Baska, proboszcz parafii pw. św. Andrzeja Boboli w Świeciu, która administruje cmentarzem. - Firma zobowiązała się naprawić wszystkie nagrobki. Prawdopodobnie skorzysta z usług jednego z kamieniarzy.
Kiedy rozpoczną się naprawy?
- Dokładnego terminu nie określono, ale padła deklaracja, że zostanie to zrobione jak najszybciej - dodaje proboszcz.
Pozostaje mieć nadzieję, że firma upora się ze szkodami przed dniem Wszystkich Świętych. Uszkodzone nagrobki i zapadliska nie tylko są przykrym widokiem dla rodzin odwiedzających groby bliskich, lecz także stwarzają ryzyko potknięcia się i odniesienia urazu.

