PrzeszedĹ pan chyba na emeryturÄ w dobrym nastroju? WszedĹ pan do sejmiku wojewĂłdztwa, a popierany przez pana Krzysztof KuĹakowski wygraĹ wybory na burmistrza Ĺwiecia. MaĹo tego, paĹskie ugrupowanie â Obywatelskie Porozumienie SamorzÄ
dowe â zdobyĹo najwiÄcej mandatĂłw w radzie miejskiej i w radzie powiatu. Czego chcieÄ wiÄcej?
Niczego (Ĺmiech). To prawda, Ĺźe mieszkaĹcy obdarzyli duĹźym zaufaniem kandydatĂłw na burmistrza i radnych z OPS. Przed nimi ciÄĹźka praca, Ĺźeby ich nie zawieĹÄ.
SpodziewaĹ siÄ pan, Ĺźe Krzysztof KuĹakowski zrobi tak dobry wynik?
WierzyĹem w to, Ĺźe wygra. Przyznam jednak, Ĺźe nieco zaskoczyĹa mnie przewaga, jakÄ
zdobyĹ nam innymi kandydatami. To pokazuje, Ĺźe wyborcy trzeĹşwo ocenili sytuacjÄ i nie przekonaĹy ich chwytliwe, ale niezbyt realne pomysĹy. OdczytujÄ to, jako swego rodzaju wyraz poparcia dla dotychczasowego sposobu rzÄ
dzenia i satysfakcjÄ z tempa rozwoju gminy. Nie znaczy to oczywiĹcie, Ĺźe nie byĹo potkniÄÄ. Tylko ten, kto nic nie robi, nie popeĹnia bĹÄdĂłw.
REKLAMA

A moĹźe Krzysztof KuĹakowski zdobyĹ tyle gĹosĂłw, bo byĹ odbierany jako alter ego Tadeusza Pogody?
Nie zgadzam siÄ z tym. Zamiast snuÄ domysĹy i stawiaÄ rozmaite teorie, pozwĂłlmy Krzysztofowi KuĹakowskiemu dziaĹaÄ, by mĂłgĹ udowodniÄ, na co go staÄ.
Czym róşni siÄ Tadeusz Pogoda z roku 2018, kiedy przeszedĹ na emeryturÄ od Tadeusza Pogody z roku 1990, gdy zostawaĹ burmistrzem?
Na pewno wiekiem (Ĺmiech). No i doĹwiadczeniem. DwadzieĹcia osiem lat temu, gdy dokonywaĹa siÄ transformacja ustrojowa, niewiele osĂłb, ktĂłre nie byĹy zwiÄ
zane z poprzednim systemem, miaĹo doĹwiadczenie w pracy w samorzÄ
dzie. ZostaĹem burmistrzem trochÄ z przypadku. DziaĹaĹem w SolidarnoĹci, po pierwszych demokratycznych wyborach samorzÄ
dowych wiosnÄ
1990 r. zaproponowano mi, bym ubiegaĹ siÄ o stanowisko burmistrza. Wtedy jeszcze wybierali go radni. Nie byĹem przekonany. MiaĹem dobrÄ
pracÄ inĹźyniera elektryka w Celulozie i zamierzaĹem poĹwiÄciÄ siÄ dziaĹalnoĹci w zwiÄ
zkach zawodowych, a nie w samorzÄ
dzie.
REKLAMA

Brzmi to trochÄ, jak âNie chcÄ, ale muszÄâ WaĹÄsy.
Nie bÄdÄ
wypowiadaĹ siÄ za Lecha WaĹÄsÄ, ale dla mnie naprawdÄ nie byĹ to Ĺatwy i jasny wybĂłr. Mimo to nie ĹźaĹujÄ. PytaĹ pan, czym róşni siÄ Pogoda obecny od tego sprzed 28 lat. WiÄc ma pan odpowiedĹş â tamten byĹ peĹen rozterek, bo nie wiedziaĹ, co go czeka, a wspĂłĹczesny jest bogatszy o 28 lat doĹwiadczenia.
16 listopada zakoĹczyĹ pan pracÄ jako burmistrz. Nie ĹciskaĹo pana w gardle, kiedy porzÄ
dkowaĹ swoje rzeczy w gabinecie i pakowaĹ je do pudeĹ? Nie zakrÄciĹa siÄ Ĺźadna Ĺza?
Nie. OswajaĹem siÄ z myĹlÄ
o tej chwili przez cztery lata. ZdÄ
ĹźyĹem siÄ przygotowaÄ emocjonalnie.
Ale kiedy mieszkaĹcy zgotowali panu tego dnia poĹźegnanie w urzÄdzie miasta, widaÄ byĹo u pan wzruszenie.
To prawda. Na to akurat nie byĹem przygotowanyâŚ
REKLAMA

Gdyby Krzysztof KuĹakowski poprosiĹ pana o radÄ, to jakiej by mu pan udzieliĹ?
Ĺťeby trzymaĹ w ryzach finanse gminy. Ĺatwo ulegaÄ pokusom, kiedy ma siÄ duĹźy budĹźet. Ulec zĹudnemu przekonaniu, ze przecieĹź prawie na wszystko nas staÄ. MoĹźna wiÄc wydawaÄ swoje albo poĹźyczone pieniÄ
dze na nieprzemyĹlane inwestycje. Ale dobra koniunktura nie trwa wiecznie. Takie lekkomyĹlne dziaĹanie moĹźe siÄ zemĹciÄ, kiedy przyjdÄ
chudsze lata. MyĹlÄ jednak, Ĺźe Krzysztof KuĹakowski bÄdzie pilnowaĹ dyscypliny budĹźetowej.
Jak siÄ panu podoba na emeryturze?
Przebywam na niej od tak niedawna, Ĺźe jeszcze to do mnie nie dotarĹo. Jestem juĹź po zĹoĹźeniu Ĺlubowania na radnego sejmiku wojewĂłdztwa. Nie porzucam wiÄc zupeĹnie dziaĹalnoĹci samorzÄ
dowej. A poza tym mam zamiar solidnie odpoczÄ
Ä oraz poĹwiÄcaÄ siÄ swoim pasjom, czyli jeĹşdzie na rowerze i zwiedzaniu róşnych zakÄ
tkĂłw Polski i Europy.


