Zgłoszenie o pożarze w Milewku (gmina Nowe) wpłynęło w piątek tuż przed północą. Na miejsce skierowano 12 zastępów straży pożarnej.
- Strażacy zastali drewnianą stodołę całkowicie objętą ogniem. Płonął również przylegający do niej budynek gospodarczy - mówi mł. ogn. Mateusz Ligmanowski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Świeciu.
Zagrożony był pobliski budynek mieszkalny, dlatego strażacy polewali go wodą, aby zapobiec rozprzestrzenieniu się ognia.
Próbowano pobierać wodę z pobliskiego hydrantu, ale jego wydajność i ciśnienie okazały się niewystarczające. Dlatego wodę trzeba było dowozić z innego, bardziej oddalonego hydrantu.
W trakcie działań zawaliła się konstrukcja stodoły. Spłonęły znajdujące się w niej maszyny rolnicze, w tym kombajn. Ogień strawił również przybudówkę, w której składowano opony. Na szczęście nikt nie ucierpiał.
- Według wstępnych ustaleń przyczyną pożaru była rozgrzana maszyna rolnicza - wyjaśnia Mateusz Ligmanowski. - Działania straży pożarnej trwały ponad cztery godziny.

