W miniony wtorek do dyżurnego komendy w Świeciu wpłynęło zawiadomienie o mężczyźnie, który miał nagle stracić przytomność i potrzebować pilnej pomocy medycznej. Policjanci ogniwa patrolowo-interwencyjnego sierżant Marcin Borucki oraz sierżant Krzysztof Kawecki, pełniący służbę w rejonie Świecia niezwłocznie udali się we wskazane miejsce.
Na terenie budowy przy ul. Bolesława Chrobrego zastali zgłaszającego oraz inne osoby, które pomagały leżącemu na ziemi mężczyźnie. Jak oświadczyli, ułożyli poszkodowanego w pozycji bocznej, ponieważ po krótkiej reanimacji miał już złapać oddech.
- Policjanci nie mogli nawiązać kontaktu z mężczyzną i nie było z jego strony żadnej reakcji - relacjonuje kom. Joanna Tarkowska, oficer prasowy KPP Świcie. - Funkcjonariusze nie wyczuli również u niego funkcji życiowych. Natychmiast podjęli decyzję o dalszej resuscytacji krążeniowo-oddechowej.
Policjanci prowadzili czynności reanimacyjne do czasu przyjazdu załogi pogotowia. Mężczyzna co jakiś czas łapał oddech. Po około 10 minutach jego funkcje życiowe zostały przywrócone.
Mundurowi pomogli medykom przenieść 52-latka do karetki. Dzięki szybkiemu i profesjonalnemu działaniu mieszkaniec powiatu chełmińskiego na czas trafił do szpitala.
- Na szczególne uznanie zasługują będący na miejscu pracownicy budowy, którzy natychmiast podjęli działania ratujące życie nieprzytomnego mężczyzny i wezwali służby - podkreśla kom. Joanna Tarkowska. - Dzięki właściwej ocenie sytuacji i kontynuowanej przez policjantów reanimacji na czas został on przekazany służbom medycznym.
