Reklama
- Artykuł aktualizowany
Około godziny 19.00 nad Jeziorem Stelchno (gmina Jeżewo) rozległy się rozpaczliwe krzyki. - Jak wynika ze zgłoszenia, kobieta mieszkająca w pobliżu Stelchna usłyszała mężczyznę wołającego o pomoc i zadzwoniła na numer alarmowy 112. Głos dobiegał od strony jeziora - informuje st. asp. Marcin Klemański ze świeckiej straży pożarnej.
Na miejsce skierowano policję, dziesięć zastępów straży pożarnej i WOPR. Działania prowadzone są przy użyciu łodzi, sań lodowych, quada i dronów z kamerą termowizyjną.
Kto wołał o pomoc? Nadal nie wiadomo. Sprawdzono każdy trop
Przez kilka godzin prowadzono wczoraj poszukiwania na Jeziorze Stelchno i w okolicy. Alarm wszczęto po tym, jak świadkowie usłyszeli wołanie o pomoc.

