Zmiana polityki prywatności

Drogi Użytkowniku,

Chcielibyśmy poinformować, że zaktualizowaliśmy naszą Politykę prywatności. W dokumencie tym wyjaśniamy w sposób przejrzysty i bezpośredni jakie informacje zbieramy i dlaczego to robimy.

Nowe zapisy w Polityce prywatności wynikają z konieczności dostosowania naszych działań oraz dokumentacji do nowych wymagań europejskiego Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO), które będzie stosowane od 25 maja 2018 r.

Informujemy jednocześnie, że nie zmieniamy niczego w aktualnych ustawieniach ani sposobie przetwarzania danych. Ulepszamy natomiast opis naszych procedur i dokładniej wyjaśniamy, jak przetwarzamy Twoje dane osobowe oraz jakie prawa przysługują naszym użytkownikom.

Zapraszamy Cię do zapoznania się ze zmienioną Polityką prywatności.

Close GDPR info

Extra Świecie

Imieniny obchodzą:

Bogdan, Józef, Marek

Powstańcy styczniowi ze Świecia i okolic. Co o nich wiemy?

Piotr Skuczyński
2 marca, 16:38
Chociaż rocznica wybuchu powstania styczniowego minęła kilka tygodni temu, to warto jednak wrócić do mało znanych postaci z powiatu świeckiego, które brały udział w walkach.
January Janiszewski
Fot. ,,Słowo Pomorskie''

Na terenie powiatu świeckiego były osoby, które wspierały i udzielały pomocy powstańcom. Mimo że walki nie objęły bezpośrednio Pomorza, to wsparcia powstaniu udzielili m.in. Kazimierz Czapski z Bukowca, syn hrabiego Franciszka, Teofil Różycki i inni. Mało natomiast wiemy o osobach które brały bezpośrednio udział w walkach. Na podstawie starych zachowanych artykułów prasowych postaram się przybliżyć trzy postacie związane z miastem jak i okolicami.

Złote gody

Jedna z osób odnotowanych w przedwojennej prasie, na którą natrafił autor, jest Franciszek Prabucki. Pisał o nim „Dziennik Bydgoski” w wydaniu z 14 listopada 1923 r. (pisownia oryginalna):

(…) Dnia 10 bm. w naszem mieście obchodzono bardzo rzadką uroczystość „złote gody”. Szczęśliwem tam małżeństwem byli Franciszek Prabucki wraz swą małżonką. Były weteran - powstaniec z roku 1863, będący jeszcze przy dobrem zdrowiu pośród swych dzieci i wnuków (…).

Następnego uczestnika powstania poznajemy dzięki artykułowi „Zgon weterana”, zamieszczonego w „Słowie Pomorskim” z  17 lutego 1937 r.:

(…) W Przechówku, wiosce opodal Świecia, mieszkał w zaciszu jeden z bohaterów powstania 1863 r. Witold Geniusz. Dożył wieku lat 91. W nocy na poniedziałek 15 bm. zmarł nagle ten jeden z ostatnich już weteranów 63 r.(…).

Zgon weterana

W artykule z tej samej gazety z 21 lutego 1937 r. zatytułowanej „Wspaniały pogrzeb weterana 1863 r.” dowiadujemy się m.in.:

(…) We czwartek 18 bm. odbył się pogrzeb weterana z powstania narodowego w 1863 roku śp. Witolda Geniusza, lat 91, urodzonego w ziemi wileńskiej, a w ostatnich latach mieszkającego w Przechówku pod Świeciem, na niewielkiej posiadłości rolnej. Pogrzeb weterana zamienił się w piękną manifestację żałobn, w której liczne rzesze obywatelskie Świecia, Przechowa i Przechówka brały udział. Pochód żałobny prowadziła orkiestra wojskowa z Grudziądza, dalej kroczyły organizacje ze sztandarami. Kondukt prowadził ks. Krause. Nad grobem przemówił prezes okręg. Zw. Weteranów p. Odrowski z Chełmna.(…).

Janiszewscy herbu Tępa Podkowa

Trzecią osobą, o której już wzmiankowano na łamach lokalnych mediów, był January Janiszewski. Urodził się ok. 1848 r. w majątku Skryl (dawniej powiat ihumeński, Ihumeń od 1923 r. – Czerwień, obecnie leży na Białorusi). Ze „Słownika geograficznego Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich” (T. X, 1898 r.), o tej miejscowości wiadomo że od dawien dawna należała do rodu Janiszewskich herbu Tępa Podkowa. Wchodziła w skład dominium Citwa (ok. 55 km na południe od Mińska), która od około XV w. również należała do tego samego rodu.

We wspomnieniu pośmiertnym opublikowanym na łamach lokalnej gazety „Głos Świecki” z 22 listopada 1938 r. oraz ze „Słowa Pomorskiego” (z tego samego dnia) dowiadujemy się że, mając lat 14 wyruszył wraz z ojcem i trzema braćmi do powstania.

Jak donosi prasa – (…)pod wodzą Laskowskiego(…). Generał Laskowski, pseudonim „Sobek”, w czasie powstania styczniowego był naczelnikiem wojennym województwa mińskiego. Wsławił się pojmaniem rosyjskiego generała, którego zmusił do złożenia przysięgi, że nie będzie walczył przeciw narodowi polskiemu.

Lata poniewierki

Młody powstaniec bardzo dobrze się zasłużył. Z ciężką raną głowy dostał się do rosyjskiej niewoli, w której przebywał przez cały rok. Jako młodocianego jeńca nie zwolniono go, a oddano do przymusowej pracy w cukrowni.

W tym samym czasie jego ojciec zmarł po zesłaniu na Sybir. Majątek rodzinny został skonfiskowany przez władze rosyjskie i dopiero kilka lat później zwrócony.

Wybuch I wojny światowej, a wraz z nią nadejście rewolucji październikowej, były groźne dla polskich właścicieli ziemskich. W tej sytuacji nie pozostało weteranowi nic innego jak pozostawić cały majątek i powrócić do odradzającej się ojczyzny. Władze polskie, w uznaniu zasług, zajęły się losem wiarusa i przydzieliły mu resztówkę (reszta po parcelacji prywatnej posiadłości  ziemskiej) w Wiągu koło Świecia.

Grób Januarego Janiszewskiego

January Janiszewski zmarł 17 listopada 1938 r. w Szpitalu Powiatowym w Świeciu. Jak wcześniej wspomniana ówczesna prasa pisała, został pochowany w sobotę 19 listopada.

Zmarły weteran był odznaczony oficerskim orderem Polonia Restituta oraz Krzyżem na Śląskiej Wstędze Waleczności i Zasług. W Monitorze Polskim z 1930 r. nr 260, poz. 350, widnieje jego imię i nazwisko, jako odznaczony Krzyżem Niepodległości z Mieczami.

Zarządzenie to wydano na podstawie art. 4 rozporządzenia Prezydenta RP, z dnia 29 października 1930 r. (Dz.U.R.P. Nr. 75 poz. 591) która brzmiała (…) Nadaję Krzyż Niepodległości i Medal Niepodległości niżej wymienionym weteranom Powstania Narodowego 1863 r. za pracę w dziele odzyskania Niepodległości(…).

Pogrzeb z honorami

W uroczystościach pogrzebowych wzięli udział starosta powiatowy Cwinarowicz, burmistrz miasta Słabęcki oraz ówczesny wojewoda pomorski  Władysław Raczkiewicz (w latach 1939-1947 prezydent RP na uchodźstwie), który nad grobem weterana wygłosił mowę pożegnalną.

Udział wzięli również wszyscy naczelnicy miejscowych urzędów i instytucji, korpus oficerski. Kondukt pogrzebowy prowadził ks. Konitzer w asyście księży Krausego i Szybowskiego. Przed trumną kroczyła kompania honorowa miejscowego garnizonu z orkiestrą, która odprowadziła zmarłego ulicami miasta na miejsce wiecznego spoczynku.

Na koniec należy zwrócić uwagę na pomnik nagrobny, na którym napisano, że zmarł 17 XI 1938 r. przeżywszy lat 94. We wszystkich artykułach z tamtego okresu, gazety pisały, że Janiszewski w chwili śmierci miał lat 90.

redakcjaatextraswiecie [dot] pl

Komentarze (1)

Świetny artykuł Świetny autor

Odpowiedzi: 0

Dodaj komentarz

Filtrowany HTML

  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Filtered words will be replaced with the filtered version of the word.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <blockquote> <br> <cite> <code> <dd> <div> <dl> <dt> <em> <li> <ol> <p> <span> <strong> <ul>
    Allowed Style properties: text-align, text-decoration

Czysty tekst

  • Znaczniki HTML niedozwolone.
  • Filtered words will be replaced with the filtered version of the word.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w odnośniki, które można kliknąć.
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
To pytanie sprawdza czy jesteś człowiekiem i zapobiega wysyłaniu spamu.
Redakcja portalu extraswiecie.pl nie odpowiada za treści zamieszczanych przez czytelników komentarzy, zastrzegając sobie jednocześnie prawo do ich moderowania oraz kasowania w przypadkach ewidentnego naruszania prawa lub dobrych obyczajów. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyliście opinię, która łamie prawo lub dobry obyczaj, powiadomcie nas: redakcja@extraswiecie.pl lub użyjcie przycisku Zgłoś komentarz