Mecz w Katowicach zaczął się od wymiany ciosów z obu stron i głównie uderzeń z daleka. Świecianie wyszli jednak na prowadzenie już w 5. minucie, gdy przytomnym wyrzutem spod własnej bramki popisał się Bartosz Piotrowski.
Błąd popełnił bramkarz gospodarzy Yevhenii Kozlov, który wybiegł daleko przed swoje pole karne. Ograł go Mateusz Cyman, który musnął tylko piłkę, kierując ją do siatki.
Chwilę później, Świecianie mogli podwyższyć, ale strzał Matheusa Inacio obronił ukraiński bramkarz AZS-u. Katowiczanie wyrównali w 8. minucie, gdy szybką kontrę zakończył Dominik Wilk.
Po krótkim okresie dominacji gospodarzy, w drugiej części pierwszej połowy inicjatywę przejęli Świecianie i stworzyli sobie całą masę sytuacji, których jednak nie udało się wykorzystać.
W krótkim okresie czasu słupki bramki "Akademików" obijali Mrówczyński i Inacio. W jednej z sytuacji znów daleko od własnej bramki interweniował Kozlov, który ratował się faulem na Mrówczyńskim i miał prawdziwe szczęście, że otrzymał za to tylko żółtą kartkę.
Bramkarz AZS-u UŚ Katowice nie był tego dnia najpewniejszym punktem swojej drużyny, czego nie można powiedzieć o Bartoszu Piotrowskim, który popisał się kilkoma genialnymi interwencjami. Jeszcze przed przerwą kolejne sytuacje dla Świecian stworzyli Elsner, Zaręba i Czyszek, ale żadna nie skończyła się bramką.
Po drugiej stronie boiska skutecznie od świeckich obrońców uwolnił się Lutecki, ale jego strzał w 16. minucie z najwyższym trudem obronił Piotrowski. W ostatnich sekundach pierwszej połowy dobrą sytuację miał Mateusz Cyman, ale pierwsza połowa ostatecznie zakończyła się remisem.
W 24. minucie po raz pierwszy w meczu na prowadzenie wyszli gospodarze. Asystę zanotował Michał Kubik, a swoją drugą bramkę w meczu zdobył Dominik Wilk.
Świecianie ruszyli do odrabiania strat i 4 minuty później przeprowadzili groźną kontrę. Zaręba odegrał górną piłkę do Czyszka, ten wyłożył Cymanowi, ale piłka po raz trzeci w tym meczu trafiła tylko w słupek bramki AZS-u.
W 28. minucie "Panterom" udało się doprowadzić do wyrównania. Na bramkę Kozlova uderzał Inacio, a skuteczną dobitką popisał się niezawodny Piotr Kaczkowski.
W 32. minucie najpiękniejszą interwencję meczu wykonał Piotrowski, broniąc fenomenalnie mocne uderzenie z daleka Twarkowskiego.
Kilkanaście sekund później, Futsal Świecie wykonywał rzut rożny. Piłkę z narożnika zagrywał Elsner, a Karol Czyszek przymierzył w swoim stylu z woleja, kierując piłkę do bramki.
W ostatnich siedmiu minutach Świecianie cofnęli się bardzo głęboko pod własną bramkę chcąc bronić jednobramkowej przewagi. Mimo kilku prób strzałów z dystansu gospodarzy, wycofania bramkarza i walki do samego końca, "Akademikom" nie udało się już odwrócić losów meczu i tym samym po raz drugi w sezonie przegrali z Futsalem Świecie.
AZS UŚ Katowice – Futsal Świecie 2:3 (1:1)
Bramki: AZS: Wilk 8’, 24’. Futsal Świecie: Cyman 5’, Kaczkowski 28’, Czyszek 32’
Żółte kartki: Mrówczyński (Świecie), Kozlov (Katowice)

