Reklama
Reklama
Reklama

Pantery pogryzły tygrysy. Futsal Świecie wygrywa ważny mecz

Futsal Świecie pokonał na wyjeździe drużynę Dreman Exlabesa Opole Komprachcice. To ważne zwycięstwo w kontekście walki o pozostanie w Fogo Futsal Ekstraklasie.
Fot. archiwum Futsalu Świecie
Reklama

Początek meczu odzwierciedlał sytuację w tabeli. Spotkanie było niezwykle wyrównane. Gołym okiem widać było potyczkę sąsiadów w tabeli. Gospodarze zaczęli odważnie z wysokim pressingiem. Nie pozwalali rozpędzić się liderom "Świeckich Panter". 

W 11. minucie spotkania piłkę na środku parkietu przejął Krzysztof Elsner, pognał na bramkę rywala i pewnym strzałem wyprowadził świecki zespół na prowadzenie.

Chwilę później postawą fair play wykazał się Maksym Pautiak. Na parkiecie leżeli Tavo i Davidson Silva. Sędzia nie dopatrzył się faulu, a Pautiak mógł pognać z kontratakiem z przewagą dwóch zawodników. Zawodnik drużyny z Opola nie skorzystał z okazji i wybił piłkę za linię boczną. 

Świecianie po golu Elsnera przejęli inicjatywę w tym spotkaniu. I próbowali podwyższyć. Bardzo dobrym podaniem do Matheusa Inacio popisał się Krzysztof Elsner. Rosły Brazylijczyk zmarnował jednak doskonałą okazję do zdobycia gola.

Chwilę później gorąco zrobiło się pod bramką Futsalu Świecie, ale ostatecznie piłkę wyłapał Bartosz Piotrowski. W 17 minucie po podaniu Olivera Zaręby, Piotr Kaczkowski ograł Marka Bugańskiego, ale jego strzał doskonale wybronił Serghei Burduja.

Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego znów głową uderzał Kaczkowski, lecz i tym razem górą był bramkarz drużyny z Opola. Dobrą okazję przed przerwą miał także Oliver Zaręba. Goście odpowiedzieli groźną akcją Brayana Parry Tolozy, ale jego strzał zdołał wybronić Bartosz Piotrowski.

Reklama

Drugą połowę Świecianie zaczęli od groźnego strzału Olivera Zaręby. Chwilę później ten sam zawodnik znakomicie wypatrzył Piotra Kaczkowskiego, który z najbliższej odległości podwyższył prowadzenie gości.

W 26. minucie błąd przy wyprowadzaniu akcji przytrafił się Marcinowi Mrówczyńskiemu. Piłka trafiła pod nogi Brayana Parry Tolozy, który strzałem przy słupku pokonał Bartosza Piotrowskiego.

Zespół z województwa opolskiego dał się poznać w ostatnich meczach z bardzo dobrej gry w drugiej połowie. Tak było i tym razem. Gospodarze zagrali odważniej i oddali o wiele więcej strzałów na bramkę Piotrowskiego niż w pierwszych 20 minutach. Pachniało golem choćby po błędach w defensywie Matheusa Inacio. 

Goście w 28. minucie mieli niemal identyczną sytuację, jak na początku drugiej połowy, kiedy to podwyższył Kaczkowski.

Tym razem podanie od Elsnera pod bramką gości otrzymał Zaręba, ale piłka po jego strzale minęła słupek bramki Dremana. Chwilę później Oliver Zaręba uchronił jednak swój zespół od straty gola wybijając piłkę z linii bramkowej. Dobitkę uniemożliwił natomiast ofiarnym wślizgiem Marcin Mrówczyński.

W końcówce spotkania oba zespoły stwarzały sobie dogodne okazje do zdobycia gola, ale bramkarze byli na posterunku. Na szczególne uznanie zasługują popisy Piotrowskiego z 37. minuty, kiedy to po stracie Tavo bramkarz gości interweniował dwukrotnie, w tym raz broniąc strzał ciałem poza polem karnym.

Reklama

Na niespełna 3 minuty przed końcem meczu gospodarze wycofali bramkarza, ale Świecianie ustawili szczelną defensywę. Po jednym z ataków bezpańską piłkę do bramki gospodarzy posłał Piotr Kaczkowski. Chwilę później po podaniu Elsnera wynik spotkania ustalił Marcin Mrówczyński.

Dreman Exlabesa Opole Komprachcice - Futsal Świecie 1:4
Bramki:  

  • Futsal Świecie: Elsner 11', Kaczkowski 22', 39', Mrówczyński 39'.
  • Dreman Exlabesa Opole Komprachcice: Parra Toloza 26'.
Udostępnij

Wybrane dla Ciebie

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors