To nie była spokojna sesja. Przedsmak emocji, które miały pojawić się kilka godzin później, przyniósł już początek obrad.
Wszystko za sprawą wniosku radnego Marcina Sarneckiego o zdjęcie z porządku obrad punktu dotyczącego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla obszaru położonego pomiędzy ul. Wojska Polskiego a punktem widokowym na Diabelcach w Świeciu. Argumentował to interesem społecznym oraz poważnymi, negatywnymi konsekwencjami, jakie może spowodować przyjęcie tej uchwały.
Chodzi o obawy związane z tym, że inwestycja może spowodować degradację środowiska w tej części Diabelców.
Wniosek spotkał się z negatywnymi opiniami radnych. Krytyczny zwykle radny opozycji Leszek Piotrowski uznał, że jest to jedna z najlepszych uchwał przygotowanych przez burmistrza, czego mu pogratulował.
Stanowcze stanowisko zajęła także radna Grażyna Styczeń. Przekonywała, że wszelkie wątpliwości należało rozwiać na etapie konsultacji społecznych. Te jednak wypadły słabo. Prawie nikt o nich nie wiedział, co wyraźnie wybrzmiało w późniejszej dyskusji.
Przeciwko skreśleniu tego punktu z porządku obrad zagłosowało 11 radnych. "Za" było sześciu, a trzy osoby wstrzymały się od głosu. Wynik ten dawał już pewne wyobrażenie o tym, jak mogą rozłożyć się głosy po zakończeniu debaty nad projektem.
O co toczył się spór? Chodzi o pas ziemi, dotąd użytkowany rolniczo, położony między ul. Wojska Polskiego w Świeciu a punktem widokowym na Diabelcach. Z wnioskiem o uchwalenie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego zwrócili się dwaj właściciele tego terenu.
W projekcie uchwały 3,2 ha przeznaczono pod budownictwo wielorodzinne, a 1,6 ha - pod jednorodzinne. Tereny zielone zajęłyby 7,5 ha. Pozostałą część przeznaczono na drogi wewnętrzne, parkingi oraz działalność usługową.
Gmina uzyskała pozytywne opinie zarówno Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska, jak i marszałka województwa. Pod względem formalnym projekt nie budził zastrzeżeń.
Radni Marcin Sarnecki i Sebastian Glaziński uznali jednak, że uchwała może nieodwracalnie zmienić charakter tej części miasta, która ma dla mieszkańców Świecia dużą wartość emocjonalną. Swoimi uwagami podzielili się w internecie, gdzie dominowały głosy krytyczne. Wielu mieszkańców uważało, że budowa bloków w tym miejscu to zły pomysł.
Większość radnych była jednak odmiennego zdania, dostrzegając potencjalne korzyści rozwoju budownictwa w tym rejonie.
- Nowy Szpital w Świeciu boryka się z brakiem lekarzy. Atrakcyjne mieszkania lub domy w sąsiedztwie szpitala mogłyby być dla części z nich argumentem, by zamieszkać w Świeciu - argumentował radny Dariusz Woźniak. - Z tego miejsca jest też bardzo dobry dostęp do trasy S5, która umożliwia szybki dojazd do Bydgoszczy i Grudziądza.
Dodatkowym atutem miałyby być lokale usługowe, w których medycy mogliby prowadzić prywatne praktyki.
Podobnego zdania był radny Krzysztof Piątkowski. W nowym osiedlu widział szansę na rozwój starszej części miasta, która stopniowo się wyludnia. Jego zdaniem większy ruch wpisywałby się również w plany ożywienia turystycznego okolic ul. Nadbrzeżnej i zamku.
Tomasz Szamocki zarzucił Marcinowi Sarneckiemu i Sebastianowi Glazińskiemu manipulację. Twierdził, że grafiki prezentowane przez nich w mediach społecznościowych nie oddają rzeczywistego charakteru możliwej zabudowy. W jego ocenie stała obecność mieszkańców w pobliżu punktu widokowego mogłaby ograniczyć akty wandalizmu na Diabelcach.
Powrócił także wątek nieudanych konsultacji społecznych.
- Bardzo dużo osób o nich nie wiedziało - podkreślał radny Fabian Gaweł. - Być może należałoby w przyszłości zmienić ich formę.
Podobne zdanie wyraził radny Ariel Stawski. Wynik głosowania był do przewidzenia. Za przyjęciem uchwały opowiedziało się 15 radnych, czterech było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu.
Osiedle mieszkaniowe w rejonie Diabelców? Nie wszystkim się to podoba
Podczas czwartkowej sesji radni zajmą się planem zagospodarowania przestrzennego dla terenu między ul. Wojska Polskiego w Świeciu a Diabelcami. Miałoby tam powstać osiedle mieszkaniowe.
CZYTAJ: Tłumy na koncercie świeckiej orkiestry w Centrum Kultury

