Prace na odcinku między ulicami Hallera i Chmielniki w Świeciu oraz związane z nimi utrudnienia trwają od połowy kwietnia. Od tamtej pory ruch odbywa się jednokierunkowo jednym pasem. Niektórzy uważają, że remont prowadzony jest zbyt wolno.
- Było wiele dni, gdy nie pojawiał się tam ani jeden pracownik - twierdzą Czytelnicy. - Dlaczego to się tak przeciąga? Przecież tak krótki odcinek można by zrobić w miesiąc.
Jak mówi Ryszard Sadowski, kierownik Wydziału Inwestycyjnego Urzędu Miejskiego w Świeciu, wykonawca działa zgodnie z przyjętym harmonogramem. Wbrew pozorom, remont ulicy często trwa dłużej niż budowa jej od podstaw.
Jako pierwsza pojawiła się tam ekipa Zakładu Wodociągów i Kanalizacji, która zajęła się usunięciem awarii. Potem pracownicy tej samej spółki przystąpili do wymiany sieci wodociągowej. Po nich plac przejęła firma telekomunikacyjna układająca światłowód.
- Dopiero w tym momencie możliwe stało się rozpoczęcie robót związanych z nawierzchnią - tłumaczy Ryszard Sadowski. - Cały odcinek został sfrezowany, a chodnik po jednej stronie rozebrany. Jestem przekonany, że wykonawca zmieści się w terminie określonym w umowie.
Umowa przewiduje zakończenie modernizacji ul. Kościuszki na odcinku między ulicami Hallera i Chmielniki do 25 sierpnia tego roku.
Łączny koszt inwestycji realizowanej przez gminę to 840 tys. zł.
Nie oznacza to jednak całkowitego końca trudności komunikacyjnych w tym rejonie miasta, bo ZWiK planuje wymianę sieci wodociągowej na ul. Hallera na odcinku między ul. Kościuszki i Wojska Polskiego.
a.bartniak@extraswiecie.pl