Zmiana polityki prywatności

Drogi Użytkowniku,

Chcielibyśmy poinformować, że zaktualizowaliśmy naszą Politykę prywatności. W dokumencie tym wyjaśniamy w sposób przejrzysty i bezpośredni jakie informacje zbieramy i dlaczego to robimy.

Nowe zapisy w Polityce prywatności wynikają z konieczności dostosowania naszych działań oraz dokumentacji do nowych wymagań europejskiego Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych (RODO), które będzie stosowane od 25 maja 2018 r.

Informujemy jednocześnie, że nie zmieniamy niczego w aktualnych ustawieniach ani sposobie przetwarzania danych. Ulepszamy natomiast opis naszych procedur i dokładniej wyjaśniamy, jak przetwarzamy Twoje dane osobowe oraz jakie prawa przysługują naszym użytkownikom.

Zapraszamy Cię do zapoznania się ze zmienioną Polityką prywatności.

Close GDPR info

Reklama

Extra Świecie

Imieniny obchodzą:

Leon, Leonard, Lesława
REKLAMA

"Kaczek" show. Futsal Świecie wygrywa z Mosiną

red
13 listopada, 18:44
Hat-trick Piotra Kaczkowskiego i dwa gole Adama Kolmajera zapewniły Futsalowi Świecie zwycięstwo 5:2 z UKS Mrówka Orlik Mosina, choć goście do 30. minuty dzięki świetnej grze swojego bramkarza utrzymywali korzystny rezultat.
Świecianie wygrali, choć gościom trzeba oddać, że przez pół godziny byli równorzędnym przeciwnikiem
Fot. nadesłane
REKLAMA
REKLAMA

Mecz z ostatnim zespołem w tabeli świecianie musieli zagrać bez kontuzjowanego Marcina Mikołajewicza i pauzującego za czerwoną kartkę Karola Czyszka. Do składu powrócił jednak Mateusz Komur.

Spotkanie rozpoczęło się dla Futsalu Świecie fatalnie, bo już w 2 minucie po niedokładnym zagraniu Wanata, piłkę przejął Hubert Olszak. Pierwszy jego strzał obronił Semrau, ale zamiast dobijać, Olsza odegrał do Dawida Śmiłowskiego i ten zdobył pierwszą bramkę dla gości.

Z każdą kolejną minutą coraz bardziej przewaga optyczna zarysowywała się po stronie futsalowców ze Świecia, ale kapitalnie spisywał się grający trener w bramce gości Michał Wasielewski.

REKLAMA
REKLAMA

Obie drużyny dość dużo przy tym faulowały. Wreszcie szóste przewinienie popełnili goście i przed szansą na doprowadzenie do wyrównania z karnego przedłużonego stanął Dawid Szpankiewicz. Ponownie górą okazał się jednak bramkarz z Mosiny.

Minęło kilkadziesiąt sekund, a zespół z Wielkopolski popełnił kolejne przewinienie. Tym razem do „przedłużonego” karnego podszedł Adam Kolmajer i w 14 minucie doprowadził do wyrównania. Dosłownie chwilę później świetne podanie od Kiełpińskiego wykorzystał Piotr Kaczkowski i świecianie po raz pierwszy w tym meczu objęli prowadzenie.

REKLAMA
REKLAMA

Zespół z Mosiny zdołał jednak wyrównać dosłownie niecałą minutę później gdy sytuację sam na sam z Semrauem wykorzystał Jan Martin. Mimo kilku okazji z obu stron, wynik do przerwy nie uległ już zmianie.

W drugiej połowie na bramkę przyszło nam czekać do 30 minuty, gdy w końcu prowadzenie dla świecian uzyskał Piotr Kaczkowski. W kolejnych akcjach zrobiło się bardzo nerwowo. Podopieczni Marcina Mikołajewicza sami sprokurowali sobie zagrożenie pod własną bramką, gdy popełnili błąd podania do bramkarza. Goście natomiast zaczęli próbować gry z lotnym bramkarzem.

REKLAMA
REKLAMA

W pewnym momencie doszło do kuriozalnej sytuacji, ponieważ na parkiecie pojawiło się dwóch zawodników z Mosiny w plastronach, oznaczających grę jako bramkarz. Sędzia ukarał drugiego zawodnika, który ubrał plastron, żółtą kartką, a był to Hubert Olszak, który miał już na koncie żółty kartonik, przez co został usunięty z boiska.

Świecianie wykorzystali tak nerwowy fragment w wykonaniu drużyny z Mosiny. W 37 minucie kapitalnym strzałem popisał się Piotr Kaczkowskim zdobywając gola na 4:2. Dopiero po naradzie sędziowie uznali jednak, że piłkę dotknął jeszcze Adam Kolmajer i to jemu zapisali gola.

REKLAMA
REKLAMA

„Kaczek” na swojego hat-tricka jednak w pełni zasłużył. W 39 minucie Daniel Semrau wyrzucił piłkę ręką, a Piotr Kaczkowski dopadł do niej i tylko musnął futbolówkę głową metr od pustej bramki, ustalając wynik na 5:2, a przy tym kompletując pierwszego w barwach Futsal Świecie w I lidze hat-tricka.

Świecianie wygrali 5:2, choć gościom trzeba oddać, że przez pół godziny byli równorzędnym przeciwnikiem mimo tego, że tabela mogłaby sugerować coś zgoła innego.

Futsal Świecie – UKS Mrówka Orlik Mosina 5:2 (2:2)

Bramki:
Świecie:
Kaczkowski 14’, 30’, 39’, Kolmajer 14’ (przedłużony karny), 37’
Mosina: Śmiłowski 2’, Martin 15’

sportatextraswiecie [dot] pl

REKLAMA
REKLAMA