IloĹciÄ wydarzeĹ, jaka miaĹa miejsce podczas spotkania GI Malepszy Leszno z Futsalem Ĺwiecie moĹźna by obdarzyÄ caĹÄ kolejkÄ Fogo Futsal Ekstraklasy. Kibice w Hali Trapez obejrzeli wielkie widowisko i âfutsal na takâ, a bramki padaĹy dosĹownie co chwilÄ.
Mimo poraĹźki róşnicÄ siedmiu bramek, trzeba zaznaczyÄ, Ĺźe mecz rozpoczÄ Ĺ siÄ doskonale dla Ĺwieckich "panter", ktĂłre trzykrotnie obejmowaĹy prowadzenie.
Pierwsza bramka padĹa juĹź w 25. sekundzie, gdy Piotr Kaczkowski dobiĹ strzaĹ Matheusa Inacio. Gospodarze odpowiedzieli po dwĂłch minutach po rzucie wolnym doskonale wykonanym przez Jakuba KÄ kola.
Nie minÄĹa kolejna minuta, a znĂłw Futsal Ĺwiecie objÄ Ĺ prowadzenie. Tym razem po strzale Krzysztofa Elsnera, lot piĹki przeciÄ Ĺ Mateusz Cyman, czym zmyliĹ bramkarza z Leszna.
W 7. minucie do remisu doprowadziĹ Daniel Gallego Garcia, ktĂłry piÄknym zwodem oszukaĹ Inacio i uderzyĹ nie do obrony.
Jakby tego byĹo maĹo, Futsal Ĺwiecie dokĹadnie 25 sekund później znĂłw prowadziĹ. Podanie z rzutu wolnego od Karola Czyszka na gola po raz drugi w tym spotkaniu zamieniĹ Piotr Kaczkowski.
Gospodarze w odpowiedzi minutÄ później przeprowadzili kontrÄ, po ktĂłrej mocne doĹrodkowanie po ziemi od KÄ kola na gola zamieniĹ Arkadiusz SzypczyĹski.
Leszczynianie po raz pierwszy w tym meczu wyszli na prowadzenie dopiero w 13. minucie gdy po strzale Alberta Betowskiego skutecznÄ dobitkÄ popisaĹ siÄ Serhii Malyshko. Ten sam zawodnik póŠminuty później podwyĹźszyĹ na 5:3 wykorzystujÄ c zĹe wybicie piĹki przez Bartosza Piotrowskiego.
Leszczynianie poczuli wiatr w Ĺźagle i w 15. minucie prowadzili juĹź 6:3 po golu Mateusza Lisowskiego. MinutÄ później kolejnÄ bramkÄ zdobyli Ĺwiecianie. Tym razem asystÄ od Mateusza Cymana wykorzystaĹ Karol Czyszek.
Wynik pierwszej poĹowy ustaliĹ Betowski w 17. minucie. Tak oto do przerwy gospodarze prowadzili 7:4, a kibice obu druĹźyn (w tym liczna i jak zwykle gĹoĹna grupa kibicĂłw ze Ĺwiecia) obejrzeli aĹź 11 goli.
W drugiej poĹowie strzelanina nie ustaĹa, choÄ to gospodarze zdobyli aĹź piÄÄ bramek, przy zaledwie jednym golu Ĺwiecian. Po bramkach Rajmunda Siecli w 23. minucie i Jakuba KÄ kola w 25. minucie, leszczynianie wygrywali juĹź 9:4 i sprawa losĂłw meczu wydawaĹa siÄ juĹź przesÄ dzona.
Futsal Ĺwiecie zdoĹaĹ zdobyÄ jeszcze jednego gola w 29. minucie po uderzeniu BartĹomieja PiĂłrkowskiego (asysta Elsnera), ale koĹcĂłwka meczu ponownie naleĹźaĹa do gospodarzy.
Obaj trenerzy w koĹcĂłwce spotkania wykorzystali wszystkich zawodnikĂłw z Ĺawki, w tym wymieniajÄ c rĂłwnieĹź obu bramkarzy. W ostatnich dziesiÄciu minutach "strzelanina" nieco ustaĹa, ale gospodarze doĹoĹźyli jeszcze trzy trafienia do swojego dorobku.
Bramki zdobywali kolejno Molicki, Arango i KÄ kol. Ostatecznie to szalone spotkanie zakoĹczyĹo siÄ niewiarygodnym wynikiem 12:5.
CaĹy mecz przypominaĹ pojedynek bokserĂłw wagi ciÄĹźkiej, ktĂłrzy co chwilÄ wymieniali siÄ potÄĹźnymi ciosami. WiÄcej uderzeĹ wykonali jednak zawodnicy z Leszna, ktĂłrzy zasĹuĹźenie wygrali caĹe spotkanie, ale Ĺwiecianom naleĹźÄ siÄ wielkie sĹowa uznania za podjÄcie walki i grÄ jak rĂłwny z rĂłwnym z faworytem w pierwszej poĹowie spotkania.
Futsal Ĺwiecie przegraĹ moĹźe trochÄ zbyt wysoko, jak na skalÄ wydarzeĹ na parkiecie, ale mimo wszystko pozostawiĹ po sobie niezĹe wraĹźenie, podobnie jak kibice Ĺwieckich "panterâ, ktĂłrych docenili rĂłwnieĹź fani z Leszna pozdrawiajÄ c siÄ pod koniec meczu wzajemnymi przyĹpiewkami.
GI Malepszy Leszno â Futsal Ĺwiecie 12:5 (7:4)
Bramki. Leszno: KÄ
kol 3â, 25â, 38â, Garcia D. 7â, SzypczyĹski 8â, Malyshko 13â, 13â, Lisowski 15â, Betowski 17â, Siecla 23â, Molicki 32â, Arango 35â, Ĺwiecie: Kaczkowski 1â, 7â, Cyman 4â, Czyszek 15â, PiĂłrkowski 29â
ŝóĹte kartki: Davidson Silva, Elsner (Ĺwiecie), Malyshko (Leszno).

