Świecianie od początku grali odważnie i bez respektu dla gospodarzy. Już w pierwszych akcjach Dawida Lacha próbowali zaskoczyć Matheus Inacio i Marcin Mrówczyński. Leszczynianie odpowiadali głównie za sprawą Alberta Betowskiego, ale obrona "Panter" spisywała się bez zarzutu.
Kosowski wykorzystał błędy gospodarzy
Gospodarze szybko zaczęli jednak łapać przewinienia. W 11. minucie mieli ich już pięć, a chwilę później, po faulu na Mirandzie, sędzia podyktował przedłużony rzut karny. Mateusz Kosowski pewnym strzałem po ziemi pokonał Dawida Lacha.
Po stracie gola gospodarze ruszyli do ataku. Świetnie bronił jednak Bartosz Piotrowski, który zatrzymał uderzenia Betowskiego i Gallego. Pomagało mu też szczęście - Renards Udris trafił w poprzeczkę, a po jednej z kolejnych prób piłka odbiła się od słupka.
W 16. minucie żółtą kartkę zobaczył Inacio. Gospodarze domagali się wykluczenia Brazylijczyka, ale po wideoweryfikacji decyzja arbitra nie uległa zmianie. Chwilę później, po zagraniu ręką Lisowskiego, sędziowie przyznali "Panterom" kolejny przedłużony rzut karny. Kosowski ponownie się nie pomylił i podwyższył prowadzenie.
Minutę później Świecianin stanął przed trzecią taką szansą, ale tym razem Lach obronił jego strzał. W końcówce pierwszej połowy bliski zdobycia kolejnej bramki był jeszcze Hugo Ramada, który po dobitce uderzenia Mrówczyńskiego trafił w słupek.
Nerwowa końcówka w hali Trapez
Drugą połowę lepiej rozpoczęli goście. Inacio próbował pokonać bramkarza głową, a strzał Kaczkowskiego zatrzymał Lach. Leszczynianie odpowiedzieli uderzeniami Gallego i Siecli, ale Piotrowski nadal był bardzo skuteczny.
Gospodarze zdobyli pierwszą bramkę w 32. minucie. Po zagraniu ręką w polu karnym i analizie wideo sędziowie podyktowali rzut karny, który wykorzystał Rajmund Siecla. Ostatnie minuty przyniosły sporo nerwów, tym bardziej że „Pantery” miały już na koncie pięć przewinień.
W 34. minucie Inacio trafił w słupek, ale chwilę później dostał kolejną szansę. Kaczkowski wypatrzył brazylijskiego pivota, a ten posłał piłkę do siatki. Gospodarze domagali się odgwizdania faulu, jednak wideoweryfikacja nie zmieniła decyzji arbitrów.
Leszczynianie nie rezygnowali. Minutę później Deiby Arango zdobył kontaktową bramkę mocnym strzałem pod poprzeczkę. W końcówce Gallego był bliski wyrównania, a Inacio nie wykorzystał dogodnej okazji na przypieczętowanie zwycięstwa.
Gospodarze przez ostatnie dwie minuty grali z lotnym bramkarzem. W finałowej akcji Noeli przejął piłkę i skierował ją do pustej bramki, ale zrobił to już po końcowej syrenie. Trafienie nie zostało uznane.
Futsal Świecie po raz pierwszy w historii pokonał zespół z Leszna, odnosząc cenne zwycięstwo w hali Trapez. Dla gospodarzy była to trzecia porażka z rzędu.
GI Malepszy Leszno – Futsal Świecie 2:3 (0:2)
Bramki: Leszno: Siecla 32’ (karny), Arango 36’. Świecie: Kosowski 11’, 17’ (obie z przedłużonych karnych), Inacio 34’
Żółte kartki: Lisowski, Betowski (Leszno), Inacio, Mrówczyński, Piotrowski (Świecie)
[ogłoszenie]
- Mieszkańcy gminy Świecie zgłosili 31 projektów, które powalczą o realizację w ramach Budżetu Obywatelskiego.
- Głosowanie będzie trwało od 21 do 25 września.
- Z projektami można zapoznać się pod tym linkiem.

