Reklama
Reklama
Reklama

Poczwórne złote gody. Gratulacje od burmistrza i medale od prezydenta [zdjęcia]

Uroczystości jubileuszowe w Urzędzie Miasta i Gminy Pruszcz odbyły się w miniony wtorek / Fot. A. Stadnik, K. Pardo
Reklama

Cztery pary małżeńskie z gminy Pruszcz odebrały w miniony wtorek  medale „Za Długoletnie Pożycie Małżeńskie” przyznane przez Prezydenta RP. Odznaczenia wręczali burmistrz Pruszcz Dariusz Wądołowski oraz zastępcy kierownika USC Joanna Tomaszewska i Adam Pszczoliński. W uroczystości wziął także udział Przewodniczący Rady Miejskiej Pruszcz Arkadiusz Łyczywek.

Bohaterami tego wydarzenia byli:

Anna i Bogdan Burek z Pruszcza. Ślub cywilny zawarli 3 sierpnia 1974 r. w Ciechocinie, a kościelny w tym samym dniu w miejscowości Chełmoń. Jubilatka pochodzi z Gierszówki a Jubilat z Pruszcza. Poznali się w Łowinku na zabawie dożynkowej. Pani Anna pracowała w fabryce rowerów „Romet”, Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska” w Pruszczu oraz w Spółdzielni Kółek Rolniczych. Jubilat w Powiatowej Spółdzielni Pracy „Zgoda” w Świeciu, w Ekstraktach Garbarskich w Bydgoszczy, Spółdzielni Kółek Rolniczych oraz „Rolmaszu” Przysiersk. Jubilaci doczekali się trójki dzieci (dwóch synów i córki), piątki wnuków (cztery wnuczki i jeden wnuk) i jednej prawnuczki. Uważają, że w małżeństwie należy zgodnie żyć, umieć się dogadywać w każdej sytuacji. Jak sami mówią, są ze sobą szczęśliwi.

Irena i Leszek Fifielscy są mieszkańcami Grabówka. Ślub cywilny zawarli 26 października 1974 r. w Świeciu, kościelny również w tym samym dniu w Grucznie. Jubilatka pochodzi z Górnego Gruczna, jej mąż z Grabówka. Poznali się na jednym z wesel. Pani Irena pracowała w „Magdalence” w Świeciu a potem na gospodarstwie. Jubilat w gospodarstwie. Mają piątkę dzieci (cztery córki i syna). Doczekali się ośmiorga wnucząt (trzy wnuczki i pięciu wnuków). Na emeryturze nie nudzą się. Jubilatka uprawia warzywa, kwiaty itd. Pan Leszek uwielbia łowić ryby, interesuje się sportem. Poza tym jest prezesem OSP w Topolnie. Łącznie w straży przepracował społecznie 55 lat. Uważają, że w małżeństwie trzeba się wzajemnie wspierać, być dla siebie na dobre i na złe.

Maria i Józef Flis mieszkają w Zawadzie. Jubilatka pochodzi z Bydgoszczy, jej mąż z Trzęsacza. Sakramentalne „tak” powiedzieli sobie w USC w Bydgoszczy 16 kwietnia 1970 r. a dwa dni później w kościele pw. świętego Antoniego z Padwy, także w Bydgoszczy. Poznali się w kawiarni w Trzęsaczu. Pani Maria pracowała w zakładach „Kobra” w Bydgoszczy a następnie w gospodarstwie. Mąż przez całe swoje pracowite życie prowadził gospodarstwo. Mają trójkę dzieci (dwóch synów i córkę), doczekali się dwóch wnuczek i trzech wnuków a także dwóch prawnuczek i jednego prawnuka. Teraz będąc na emeryturze w miarę swoich możliwości zajmują się wnuczkiem, pracą w ogrodzie kwiatowym i warzywnym. Pan Józef lubi łowić ryby i zajęcie przy pszczołach. Są zgodni co do tego, że w małżeństwie trzeba się szanować, być wyrozumiałym, kochać jak za dawnych lat.

Elżbieta i Henryk Wierzyccy mieszkają w Wałdowie. Jubilatka pochodzi z Wałdowa, jej mąż z Dobiegniewa. Ślub cywilny zawarli 24 grudnia 1974 r. w USC w Pruszczu a 26 grudnia 1974 r. ślub kościelny również w Pruszczu. Poznali się na dyskotece w Luszkówku. Pani Elżbieta pracowała w Przedszkolu Samorządowym w Pruszczu oraz w Wałdowie. Jubilat przede wszystkim w Rolniczej Spółdzielni Produkcyjnej w Wałdowie. Mają pięcioro dzieci (dwie córki i trzech synów), doczekali się ośmiorga wnucząt (dwie wnuczki i sześciu wnuków) oraz dwóch prawnuków. Lubią pracę w ogródku, wyjeżdżać na wczasy, podróżować. Ich recepta na szczęśliwe małżeństwo to miłość i zgoda.

źródło: UMiG w Pruszczu

redakcja@extraswiecie.pl

Udostępnij

Wybrane dla Ciebie

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors