Na Komisariat Policji w Nowem zgłosiła się kobieta, która poprosiła o sprawdzenie alkomatem. Urządzenie wykazało ponad 2 promile alkoholu w jej organizmie. Gdy kobieta usłyszała wynik opuściła komisariat.
Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że chwilę później, funkcjonariusze zobaczyli odjeżdżający spod komisariatu samochód.
- Policjanci nabrali podejrzeń, że za kierownicą Mercedesa może siedzieć ta sama osoba, która przed momentem została skontrolowana na zawartość alkoholu - mówi kom. Joanna Tarkowska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Świeciu.
Policjanci ruszyli za pojazdem i zatrzymali go do kontroli. Jak się okazało – przypuszczenia były słuszne. Kierująca ponownie została sprawdzona, a urządzenie znowu wskazało wynik przekraczający 2 promile alkoholu w organizmie.
30-latka tłumaczyła, że "alkoholu nie piła", a wcześniej miała jedynie zażyć syrop leczniczy.
- Twierdziła również, że alkomat jest niesprawny. Na szczęście urządzenie, w przeciwieństwie do ludzkiej wyobraźni, działało prawidłowo - zaznacza Joanna Tarkowska. - Ta sytuacja mogłaby wydawać się absurdalna, gdyby nie była jednocześnie bardzo niebezpieczna. Nietrzeźwy kierowca to realne zagrożenie dla życia i zdrowia innych uczestników ruchu drogowego - podkreśla oficer prasowy świeckiej komendy.

