Reklama
Reklama
Reklama

Personel świeckiego SOR-u był przygotowany do dnia ciężkiej pracy

Miniona środa była wyzwaniem pod wieloma względami. Od samego rana personel oddziału ratunkowego w Nowym Szpitalu w Świeciu liczył się z tym, że może ich czekać wyjątkowo trudny dzień pracy. Gips był w pogotowiu.
O dziwo, ratownicy nie mieli dużo więcej pracy niż dzieje się to zwykle / Fot. Andrzej Bartniak
Reklama

Totalna szklanka na drogach i chodnikach to gotowy scenariusz na nieszczęście. Jak powiat świecki długi i szeroki zarówno kierowcy, jak i piesi zmagali się wczoraj ze ślizgawicą. Z różnym skutkiem.

Tego, co może się zdarzyć był w pełni świadomy personel oddziału ratunkowego w Nowym Szpitalu w Świeciu. Liczono się z nawałem pacjentów przede wszystkim z różnego rodzaju urazami kończyn, czym często kończą się upadki na lodzie.

O dziwo, nic takiego nie miało miejsca.

- Liczba pacjentów oddziału w zasadzie nie odbiegała od tej, która jest zwykle - mówi Tomasz Ławrynowicz, wiceprezes Nowego Szpitala w Świeciu. - Też było to dla nas pewnym zaskoczeniem, zważywszy na panujące warunki.

Jak przekonuje prezes, nie jest wykluczone, że zwłaszcza osoby starsze, poważnie potraktowały alerty Rządowego Centrum Bezpieczeństwa i ograniczyły do minimum wyjścia z domu. Z kolei młodsi byli bardzo ostrożni, co skutkowało niewielką liczbą urazów.          

a.bartniak@extraswiecie.pl

Reklama
Udostępnij

Wybrane dla Ciebie

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors