W sobotnie przedpołudnie nad jeziorem w Topolnie (gmina Pruszcz) zgromadzili się zarówno zawodnicy, jak i widzowie. Rywalizacja odbywała się z użyciem leciwej, ręcznej piły, zapieranej hakiem - sprzętu, którym przed laty pozyskiwano lód m.in. do przechowywania żywności.
Do startu stanęły dwuosobowe zespoły, które w jak najkrótszym czasie musiały przygotować trzy lodowe bloki. Wymiary były ściśle określone: 30×50 cm, a dopuszczalne odchylenie wynosiło nie więcej niż 2 cm.
Za każdy kolejny centymetr błędu doliczano 15 sekund kary, co w praktyce oznaczało jedno - nie wystarczała siła, potrzebna była też dokładność i zgranie.
Choć organizator zapewnił drewniany szablon ułatwiający obrysowanie kształtu, uczestnicy szybko przekonali się, że cięcie lodu tradycyjnymi metodami to zadanie wymagające. Po podsumowaniu czasów i ewentualnych kar klasyfikacja wyglądała następująco:
1. OSP Wałdowo
2. Stowarzyszenie Obrony Tradycyjnej Polskiej Wsi
3. OSP Gruczno
Podczas zawodów strażacy dbali nie tylko o sportową rywalizację, ale również o zabezpieczenie i bezpieczeństwo uczestników oraz widzów.
Poza konkursem obie jednostki OSP przygotowały także po dziesięć lodowych bloków przy użyciu pił motorowych. W tym przypadku tempo było znacznie większe - cięcie szło błyskawicznie, a z lodu pryskały drobne odłamki.
Zawody w Topolnie miały również klimat biesiadny. Uczestnicy i goście mogli rozgrzać się gorącymi napojami i regionalnymi potrawami. Serwowano m.in. brukwiankę na gęsinie, grzaniec z kociołka nad ogniskiem oraz herbatę z samowaru. Organizatorem zawodów był Zespół Parków Krajobrazowych nad Dolną Wisłą.
Zobacz poniżej galerię zdjęć



















