O problemach z ciepłą wodą w bloku przy ul. Tucholskiej 7A pisaliśmy po raz pierwszy w listopadzie ubiegłego roku.
Niektórzy mieszkańcy denerwowali się, że w oczekiwaniu na ciepłą wodę zmuszeni są każdego ranka marnować znaczne ilości zimnej.
Jak tłumaczył wtedy prezes Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Świeciu, kłopoty z prawidłową cyrkulacją ciepłej wody powodują nieużytkowane mieszkania na ostatnich kondygnacjach bloku. Instalacja wówczas się zapowietrza.
- Teoretycznie można ją odpowietrzyć w piwnicy, ale poprawa jest jedynie chwilowa. Jeżeli cały pion nie będzie korzystał z ciepłej wody, to za moment znowu się zapowietrzy. To walka z wiatrakami - argumentował jesienią Paweł Bednarski, prezes ZGM w Świeciu.
Po interwencji Extra Świecie, kłopoty z wodą na jakiś czas zniknęły.
- Niestety, sytuacja poprawiła się tylko na chwilę - mówi Czytelnik z Miasteczka. - Obecnie wygląda tak samo, a może nawet gorzej. Musimy spuszczać ogromne ilości wody, żeby w końcu poleciała ciepła, a w tym samym czasie czynsze mocno poszły w górę. Dział techniczny wciąż udaje, że to niemożliwe, by wodę trzeba było spuszczać przez kilka minut.
Sugestie, że Zakład Gospodarki Mieszkaniowej ignoruje prośby mieszkańców, którzy zgłaszają nieprawidłowości w pracy instalacji, wyraźnie irytują prezesa.
- Zacznijmy od tego, że w ostatnim czasie nie było żadnego oficjalnego zgłoszenia w sprawie ciepłej wody w bloku przy ul. Tucholskiej 7A - podkreśla Paweł Bednarski. - Mówiąc o oficjalnym zgłoszeniu, mam na myśli takie, pod którym ktoś podpisuje się imieniem i nazwiskiem i podaje numer lokalu, w którym wystąpił problem. Jak bez tych podstawowych danych możemy interweniować, skoro nie można wejść do mieszkania, w którym rzekomo jest problem z ciepłą wodą czy ogrzewaniem?
Prezes ZGM prosi wszystkich, którzy doświadczają kłopotów z wodą, aby skontaktowali się telefonicznie lub wysłali maila zawierającego dane zgłaszającego.

