Od pierwszych minut inicjatywa należała do gości, którzy stwarzali sobie liczne okazje. Już w 2. minucie Kenji przelobował Bartosza Piotrowskiego, lecz piłka niefortunnie trafiła w głowę jego kolegi Mikołaja Zastawnika. W dwóch kolejnych akcjach groźne strzały Kadu i Henrique Gustavo obronił Piotrowski.
Gospodarze pierwszą dobrą sytuację stworzyli w 8. minucie, gdy po zagraniu Czyszka Cyman uderzył z pierwszej piłki, ale skutecznie interweniował Kałuża.
Cztery minuty później do szybkiej kontry ruszył Davidson Silva, odegrał do Zaręby, a ten w biegu uderzył na bramkę, lecz ponownie golkiper Rekordu był na posterunku.
W końcówce pierwszej połowy dwukrotnie szczęście uśmiechnęło się do Futsalu Świecie. W 19. minucie po uderzeniu Pawlusa piłka trafiła w słupek, a kilkadziesiąt sekund przed przerwą mocno strzelał Spellanzon, lecz Piotrowski sparował futbolówkę na słupek. Choć więcej sytuacji mieli goście, nie były to okazje stuprocentowe, a Futsal Świecie dobrze się bronił, wspierany pewnymi interwencjami swojego bramkarza.
Rekord przyspieszył po przerwie
Pierwszy gol padł w 25. minucie i był efektem ładnej, zespołowej akcji Rekordu. Kacper Pawlus dobrze wypatrzył wychodzącego na czystą pozycję Kadu. Brazylijczyk urwał się obrońcom, wyczekał padającego Piotrowskiego i skierował piłkę do siatki. Dwie minuty później przed utratą drugiej bramki gospodarzy uratował Krzysztof Elsner, wybijając piłkę z linii po strzale Kenjiego.
W 30. minucie Rekord podwyższył prowadzenie. Po rzucie rożnym wykonywanym przez Miłosza Krzempka piłkę skutecznym uderzeniem z półwoleja do siatki posłał Mikołaj Zastawnik.
Zastawnik przypieczętował zwycięstwo
Świecianie rzucili się jeszcze do ataku — celne strzały Zaręby i Inacio obronił jednak reprezentant Polski Michał Kałuża.
W końcówce trener Marcin Mikołajewicz, nie mając innego wyjścia, wycofał bramkarza. Manewr się nie powiódł, a trzecią bramkę dla Rekordu z własnej połowy do pustej siatki zdobył Zastawnik. Ten sam zawodnik skompletował hat-tricka po szybkiej kontrze w ostatniej minucie meczu. Ostatecznie Rekord pokonał Futsal Świecie 4:0, zachowując czyste konto, choć gospodarze długo stawiali dzielny opór i zasłużyli na brawa za determinację.
Futsal Świecie – Rekord Bielsko-Biała 0:4 (0:0)
Bramki: Kadu 25’, Zastawnik 30’, 39’, 40’
Żółte kartki: Tavo (Świecie), Zastawnik (Rekord)

