Reklama
Reklama
Reklama

Dziś możecie mieć problem z zakupami w Dino. Pracownicy mają dość

Ponad 3 tysiące sklepów i majątek właściciela, Tomasza Biernackiego, szacowany na około 20 miliardów złotych. - Poświęcamy własne zdrowie, by budować ogromną fortunę właściciela – grzmią związkowcy. Na dziś zapowiedziano protest w marketach Dino.
W powiecie świeckim działa blisko 20 sklepów Dino / Fot. Andrzej Bartniak
Reklama

W sobotę, 25 kwietnia, w całej Polsce ma dojść do protestu pracowników sieci Dino. Zapowiadany strajk ostrzegawczy może objąć tysiące zatrudnionych i wpłynąć na funkcjonowanie sklepów w wielu regionach kraju.

Dotyczy to również powiatu świeckiego, gdzie działa blisko 20 marketów Dino.

Zgodnie z zapowiedziami związkowców, akcja protestacyjna ma polegać na całkowitym powstrzymaniu się od pracy w godzinach od 12.00 do 14.00.

Miliardowe zyski, brak obowiązkowego Funduszu Świadczeń Socjalnych, niskie wynagrodzenia oraz przeciążenie pracowników wynikające z ogromnych braków kadrowych - informuje w komunikacie OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu, organizator dzisiejszego protestu. - Poświęcamy własne zdrowie, by budować ogromną fortunę właściciela. Właściciel znajduje się na listach najbogatszych ludzi świata, a pracownicy są na skraju nędzy. Do tego dochodzą naruszenia prawa, mobbing, zastraszanie oraz ciągłe podnoszenie wydajności poprzez nielegalne wykorzystywanie kamer - twierdzą związkowcy.

Zapowiadana akcja to kolejny etap trwającego od dłuższego czasu konfliktu między pracownikami a zarządem spółki. Związkowcy wskazują przede wszystkim na brak porozumienia w kwestii wynagrodzeń, warunków pracy oraz organizacji zatrudnienia.

Wśród postulatów pojawiają się m.in. żądania podwyżek o 900 zł brutto (wynagrodzenie zasadnicze kasjera-sprzedawcy w Dino w mniejszych miejscowościach wynosi około 3600-3700 "na rękę"), zwiększenia liczby pracowników w sklepach oraz poprawy warunków wykonywania obowiązków.

Związkowcy zwracają uwagę na przeciążenie personelu oraz problemy organizacyjne, które – ich zdaniem – utrudniają codzienną pracę.

Jednym z głównych powodów ogłoszenia strajku ma być brak satysfakcjonującego dialogu z kierownictwem firmy. Przedstawiciele pracowników twierdzą, że dotychczasowe rozmowy nie przyniosły przełomu.

W ich ocenie taka sytuacja prowadzi do zaostrzenia konfliktu zamiast jego rozwiązania. Protest ma więc również na celu wywarcie presji na zarząd, by podjął bardziej zdecydowane działania w negocjacjach.

Planowany strajk ma charakter ostrzegawczy, jednak związkowcy nie wykluczają dalszych kroków. W przypadku braku porozumienia możliwe jest zaostrzenie protestów, w tym nawet strajk generalny obejmujący dłuższy okres i większą skalę działania.

Najbliższe rozmowy między stronami mają być kluczowe dla dalszego rozwoju sytuacji. Od ich wyniku zależy, czy konflikt zostanie zażegnany, czy też przerodzi się w poważniejszy spór wpływający na funkcjonowanie jednej z największych sieci handlowych w Polsce.

a.pudrzynski@extraswiecie.pl

Reklama
Udostępnij

Wybrane dla Ciebie

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors