W czwartek dyżurny komendy w Świeciu otrzymał zgłoszenie, że osoba prowadząca chevroleta na drodze ekspresowej S5 prawdopodobnie jest pijana.
Samochód przekraczał co chwila linie ciągłe i wjeżdżał wężykiem na przeciwległy pas ruchu, zmuszając pozostałych kierowców do zjeżdżania na bok.
Dyżurny wysłał tam patrol. Kiedy mundurowi byli w drodze, dyżurny odebrał kolejną informację.
W Nowych Marzach, przy bramkach wjazdowych na autostradę A1, osoba kierująca chevroletem spowodowała kolizję z dwoma autami i została ujęta przez kierowców.
- Policjanci sprawdzili stan trzeźwości 33-letniej mieszkanki powiatu wschowskiego. Okazało się, że miała 2,8 promila i już wcześniej za jazdę pod wpływem alkoholu straciła prawo jazdy - informuje podkom. Joanna Tarkowska, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Świeciu.
Podróżowała z nią dwójka dzieci w wieku 4 i 9 lat. Na szczęście nikomu nic się nie stało.
- Mundurowi ustalili, że do zderzenia z fordem focusem i audi doszło w momencie, kiedy 33-latka miała problem z przejechaniem przez bramki wjazdowe na autostradę i zaczęła cofać - wyjaśnia Joanna Tarkowska.
Kobieta odpowie przed sądem. Grozi jej do 2 lat pozbawienia wolności i zakaz kierowania pojazdami.
a.pudrzynski@extraswiecie.pl