Reklama
Reklama
Reklama

Na pomoc strażaków mogą liczyć nie tylko ludzie, ale też zwierzęta, tak jak ostatnio

Strażacy z powiatu świeckiego po raz kolejny udowodnili, że są zawsze tam, gdzie trzeba nieść pomoc. Niedawno interweniowali w gminie Osie. Tym razem nie chodziło o ratowanie mienia i życia ludzi, ale o pomoc zwierzęciu.
Fot. OSP Osie
Reklama

W ubiegłym tygodniu strażacy dostali informację o kocie, który wszedł wierzchołek sosny przy trasie Osie - Grzybek.

- Przez kilka dni sytuacja była monitorowana z nadzieją, że kot samodzielnie opuści drzewo – informuje Ochotnicza Straż Pożarna w Osiu.

Niestety, kot nie zdołał zejść, dlatego na miejsce zadysponowano drabinę mechaniczną z Jednostki Ratowniczo - Gaśniczej w Świeciu.

- Przy wykorzystaniu specjalistycznego sprzętu uzyskano dostęp do kota, a działania zakończyły się powodzeniem – podają strażacy z OSP w Osiu, którzy również brali udział w działaniach.

Takich przykładów pomocy zwierzętom jest dużo więcej.

W marcu kierowca samochodu osobowego przejeżdżający drogą powiatową na odcinku Osie – Tleń zauważył dwa konie pozostające bez opieki w lesie, w bezpośrednim sąsiedztwie jezdni.

Konie schwytane przez strażaków w okolicach Tlenia / Fot. OSP Osie

Zwierzęta stwarzały realne zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz jego uczestników. Strażacy zabezpieczyli teren i schwytali zwierzęta. Zostały przekazane właścicielowi, kiedy dotarł na miejsce.

Innym razem druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Pruszczu uczestniczyli w akcji w gospodarstwie rolnym w Bagniewku. Koń dostał bezwładu kończyn i upadł na ziemię. Nie był w stanie się podnieść. Dzięki użyciu dźwigu i pasów strażacy postawili zwierzę na nogi. Koniem zajęła się lekarz weterynarz, dzięki czemu doszedł do siebie.

Strażacy ruszyli też na pomoc klaczy w miejscowości Piła-Młyn (gmina Jeżewo). Zwierzę pasło się w pobliżu rzeki Mątawy. W pewnym momencie weszło na podmokły grunt i nie mogło wydostać się o własnych siłach. Zapadało się coraz bardziej w grzęzawisku i traciło siły. Na szczęście w porę zauważyła to właścicielka i wezwała pomoc.

W akcji ratunkowej wzięli udział strażacy z Wojskowej Straży Pożarnej w Grupie i z komendy powiatowej w Świeciu. Przy pomocy liny i węży strażackich wyciągnięto osłabioną klacz na brzeg, gdzie zajął się nią weterynarz. Na szczęście nie doznała żadnych obrażeń.

To tylko kilka z wielu akcji podejmowanych co roku. Strażacy kierują się dewizą "Bogu na chwałę, ludziom na ratunek". Śmiało można jednak dodać – również na ratunek zwierzętom.

a.pudrzynski@extraswiecie.pl

Reklama

WIDEO Policjanci obserwowali kierowców z drona

Udostępnij

Wybrane dla Ciebie

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors