Charytatywny zlot motocyklowy odbył się w sobotę w Kozłowie. Podczas wydarzenia zbierano pieniądze na długą i kosztowną rehabilitację Anny Widery ze Świecia.
Zarówno szlachetny cel, jak i ładna pogoda sprawiły, że frekwencja okazała się jeszcze większa, niż się spodziewano. Oprócz motocyklistów na placu rekreacyjnym przy moście pojawiło się wielu mieszkańców okolicznych miejscowości, którzy również chcieli dołożyć swoją cegiełkę.
Anna Widera uległa wypadkowi 13 sierpnia. W okolicy Trzeciewca kierowca samochodu osobowego wymusił pierwszeństwo. Prawidłowo jadąca 29-latka ze Świecia nie miała szans na uniknięcie zderzenia. Siła uderzenia była ogromna.
Kobieta doznała licznych urazów, między innymi głowy i miednicy. W ciężkim stanie trafiła do bydgoskiego szpitala, gdzie przeszła skomplikowane, wielogodzinne operacje.
We wrześniu została wypisana ze szpitala i przewieziona do kliniki rehabilitacyjnej. Rozpoczął się kolejny etap walki o jej zdrowie.
- Na pewno pieniądze z odszkodowania nie pokryją wszystkich kosztów rehabilitacji, która może potrwać nawet pół roku. Wierzymy, że uda się jej odzyskać dawną sprawność. Jest młoda, silna i bardzo zdeterminowana, aby to osiągnąć - mówił ojciec motocyklistki.
Uczestnicy pikniku mogli się o tym przekonać podczas krótkiej rozmowy wideo. Organizatorzy połączyli się z panią Anną, która ze wzruszeniem dziękowała wszystkim za okazane wsparcie. Ostateczna kwota zebrana podczas pikniku nie jest jeszcze znana. Wszystko wskazuje jednak na to, że hojność uczestników pozwoli w znaczący sposób wesprzeć rehabilitację 29-latki.

