Sytuacja prawna Jeziora Radodzierz, położonego w gminach Nowe i Warlubie, jest skomplikowana. Wynika to z faktu, że zostało ono jednocześnie sklasyfikowane jako "woda stojąca" i "woda płynąca".
Taki podział doprowadził do sytuacji, w której część jeziora uznana za "wodę płynącą" stanowi własność Skarbu Państwa, natomiast część zakwalifikowana jako "woda stojąca" należy do prywatnego właściciela.
Powoduje to szereg problemów. W niektórych kwestiach prawa i obowiązki właścicieli jeziora różnią się, a działania podejmowane przez jednego z nich mają bezpośredni wpływ na własność drugiego.
W rękach prywatnych pozostaje około 76 ha jeziora. Pozostała część, licząca blisko 170 ha, stanowi własność Skarbu Państwa i została wydzierżawiona na 10 lat Okręgowi Polskiego Związku Wędkarskiego w Bydgoszczy.
Oferent zaproponował stawkę 7 tys. zł miesięcznie. Dzierżawa rozpoczyna się od 1 lipca.
– Na stronie internetowej związku można znaleźć informacje dotyczące stawek opłat – informuje Arkadiusz Nicpoń, dyrektor biura Okręgu Polskiego Związku Wędkarskiego w Bydgoszczy. – Widzimy bardzo duże zainteresowanie tym jeziorem, co zapewne wynika z jego charakteru, przyjaznego zarówno wędkarzom, jak i osobom lubiącym wypoczynek nad wodą.
Dyrektor biura deklaruje, że pierwsze zarybianie Jeziora Radodzierz odbędzie się jesienią tego roku.
– Ryby jednak nie uznają granic na mapie i będzie można je łowić także w części jeziora, na którą nie będziemy mieli wpływu – mówi Arkadiusz Nicpoń. – Nie mamy jednak wyboru. To konieczny zabieg, aby utrzymać populację ryb na odpowiednim poziomie - argumentuje.
Poniżej mapka jeziora przedstawiająca jego podział.


