Rok do roku zadłużenia lokatorów powiększa się o około 120 tys. zł - mówi Paweł Bednarski, prezes Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej w Świeciu. - W tej chwili sięga ono już 1,8 mln zł. Mówimy o pieniądzach, które moglibyśmy wydać na przykład na tak potrzebne remonty.
Zdecydowana większość budynków znajdujących się w zasobach ZGM to stare domy i kamienice. Wiele z nich czeka na wymianę dachu, okien, docieplenie czy nową instalację elektryczną.
Przy stawce 5,50 zł za m kw., a w przypadku mieszkań socjalnych zaledwie 2,46 zł, fundusze na remontowy rosą bardzo wolno - argumentuje prezes. - Gdyby nie wsparcie gminy, na wiele inwestycji nie byłoby najmniejszych szans. Każdy ma świadomość, jak kosztowne są nawet z pozoru proste prace budowlane.
Problem zaległości czynszowych dotyczy około 200 osób. Niektórzy są winni za kilka miesięcy, inni nie płacą od lat. Jedną z konsekwencji, jakie mogą spotkać lokatora, to przeniesienie do lokalu o niższym standardzie.
Co roku wykonywanych jest kilka takich wyroków.
Tyle, że taka groźba działa tylko na tych mieszkających w mieszkaniach komunalnych - przyznaje Paweł Bednarski. - . Na lokatorów mieszkań socjalnych nie robi to wrażenia, bo gmina ma obowiązek zapewnić im dach nad głową. Nawet tym, którzy nie płacą, bo na przykład nie wykazują żadnych dochodów. Na wspomniany dług w wysokości 1,8 mln zł składają się niezapłacone rachunki także tych dłużników, którzy zmarli - dodaje prezes ZGM.